Ferrari po triumfie na Silverstone: co zadecydowało o sukcesie? Włosi wracają do gry!
Ferrari zdołało pokonać Mercedesa na torze w Silverstone, a ich zwycięstwo było wynikiem doskonałego ustawienia samochodu oraz efektywnego zarządzania energią. Choć Kimi Antonelli miał problemy w końcowej fazie wyścigu, to Charles Leclerc zdołał sięgnąć po pełną pulę. Ten weekend w Wielkiej Brytanii przyniósł wiele pozytywów dla zespołu z Maranello, który zdołał odbudować się po rozczarowującym występie w Austrii.
Nowe rozwiązania aerodynamiczne: klucz do sukcesu?
Ferrari, przed weekendem na Silverstone, miało obawy dotyczące silnika i jego wydajności na wymagającym torze. Jednakże, w przededniu wyścigu zespół testował innowacyjne rozwiązania mające na celu zmniejszenie oporu aerodynamicznego i poprawę efektywności modelu SF-26 na prostych odcinkach. Podczas pierwszego treningu na torze w Austrii wprowadzili zmiany polegające na uproszczeniu ogrodzenia podłogi oraz zastosowaniu bardziej szczelnej osłony silnika, co miało na celu lepsze dostosowanie się do chłodniejszej pogody w Anglii.
Różnice w konstrukcji między wersjami używanymi w Austrii a Silverstone były wyraźne. W wersji testowanej na Silverstone zastosowano jedną pionową krawędź podłogi, co miało na celu rozpraszanie turbulencji wokół przednich kół, co ostatecznie zmniejszyło opór. Co więcej, osłona silnika w SF-26 na Silverstone nie miała bocznych otworów do odprowadzania ciepła, co przyczyniło się do lepszej aerodynamiki.
Jak zauważył jeden z zespołów inżynieryjnych, „wprowadzone zmiany pozwoliły na lepsze zarządzanie energią, co było kluczowe podczas wyścigu”. Efekty były widoczne już na samym początku, gdy Leclerc pokazał doskonałe tempo w zakrętach.
Rozwój strategii i zarządzania energią
Od samego początku wyścigu Ferrari wykazało się znakomitym zbalansowaniem pojazdu w zakrętach średnich i wolnych. Podczas kwalifikacji opóźnienia na torze były niewielkie. Pomimo tego, że Mercedes miało wyraźną przewagę na prostych odcinkach toru, „zmniejszenie zużycia opon i lepsze zarządzanie energią pomogły nam utrzymać konkurencyjność” – to zdanie najlepiej podsumowuje podejście zespołu. Hamilton zdołał zdobyć pole w kwalifikacjach, ale drobne zmiany w ustawieniu Leclerca przyniosły wigoru jego wystąpieniu.
W trakcie wyścigu sytuacja zmieniła się na korzyść Ferrari, gdy Antonelli zmuszony był do dodatkowego pit stopu z powodu uszkodzenia. Bez tego incydentu, zespół mógłby mieć trudności w walce o zwycięstwo. Niemniej jednak, mimo że SF-26 nadal boryka się z problemami na prostych, to ewolucja w tym zakresie podczas wyścigu w Silverstone zostawia wiele powodów do optymizmu przed zbliżającym się wyścigiem w Spa-Francorchamps.
Ferrari opuściło Silverstone z nowym zapałem i nadzieją, że coraz lepsze wyniki i innowacyjne rozwiązania technologiczne przyniosą im sukcesy w nadchodzących wyścigach.