Ferrari w świetle reflektorów na Węgrzech
Ferrari skradło wszystkie nagłówki, dominując w obu sesjach treningowych na Węgrzech, podczas gdy Aston Martin zaprezentował swoją dużą paczkę ulepszeń. Zobaczmy, co ciekawego wydarzyło się na torze w Budapeszcie.
Ferrari liderem po treningach
Po piątkowych sesjach treningowych Ferrari udowodniło, że jest bardzo mocnym zawodnikiem. Zespół zakończył dzień na pierwszym miejscu, a jego kierowcy, Lewis Hamilton i Charles Leclerc, zdominowali drugą sesję. Wyniki mówią same za siebie – „Obaj kierowcy wyglądali komfortowo od samego początku, a po przejściu na miękkie opony, byli jedynymi, którzy zeszli poniżej 1:18″, co znacząco podnosi ich szanse na sukces w niedzielnym wyścigu.
Reszta stawki musiała gonić, a Lando Norris zakończył trening na trzeciej pozycji, mając jednak przeszło pół sekundy straty do czasu Hamiltona. Red Bull, znany ze swojego potencjału, również miał swoje problemy – Max Verstappen zakończył sesję z prawie siedmioma dziesiątymi sekundami straty i przyznał, że „RB22 wciąż brakuje balansu”.
Aston Martin z nowymi ulepszeniami
Aston Martin zyskał sporo uwagi, wprowadzając najwięcej ulepszeń w sezonie w budapesztańskim wyścigu. Pakiet 16 nowych komponentów obejmował zmiany w istotnych elementach, takich jak frontowy skrzydło, końcówki skrzydeł, podłoga oraz zawieszenie, co miało na celu zwiększenie konkurencyjności zespołu. W sesji FP1 Fernando Alonso zajął 13. miejsce, jednak w FP2 spadł na 19. pozycję, gdyż zespół skoncentrował się na długodystansowych symulacjach.
Lance Stroll, niestety, nie wziął udziału w drugiej sesji, ponieważ zespół nie zdołał naprawić jego samochodu po awarii zawieszenia w pierwszym treningu.
Incydenty na torze
Treningi to nie tylko rywalizacja, ale i niebezpieczeństwo. Sesja została przerwana na chwilę po poważnym wypadku Franco Colapinto, który rozbił swoje auto na ostatnim zakręcie. Na szczęście po usunięciu wraku, kierowcy powrócili do rywalizacji, kończąc swoje symulacje kwalifikacyjne i przechodząc do długodystansowych jazd. Ferrari ponownie pokazało się z bardzo dobrym wynikiem, umacniając swoją pozycję faworyta na nadchodzące dni.
Najbliżej wyzwania dla Ferrari będą inne zespoły, które muszą znaleźć sposób na odrobienie strat w nadchodzących kwalifikacjach i wyścigu. Jak pokazuje dotychczasowy przebieg wydarzeń, Węgry mogą być areną dla niejednego zaskoczenia.