Oliver Bearman, kierowca zespołu Haas, wstrząśnięty nową technologią Ferrariego. Na ostatnim teście przedsezonowym w Bahrajnie, jego reakcja na specjalne rozwiązanie tylnego skrzydła Ferrari była więcej niż zaskakująca. Jak sam przyznał, w pierwszym momencie pomyślał, że skrzydło jest uszkodzone. „Myślałem, że to jest zepsute. Szokująca innowacja, która wygląda naprawdę elegancko,” mówił Bearman.

Nowy projekt tylnego skrzydła Ferrari
Scuderia Ferrari zaprezentowała nowatorską koncepcję tylnego skrzydła podczas ostatniego testu przedsezonowego w 2026 roku. To rozwiązanie, które można określić jako fenomenalne, polega na tym, że po przełączeniu w tryb prosty, dwa górne płaty skrzydła otwierają się i obracają o 270 stopni, co zmienia kierunek profili skrzydła. Innymi słowy, technologia ta nie tylko zmienia parametry aerodynamiczne, ale także może znacząco wpłynąć na osiągi samochodu w wyścigu.
Bearman, obserwując tę nową technologię w akcji, nie krył swojego zaskoczenia. „Byłem za Lewisem i to zauważyłem. Zastanawiałem się, co się dzieje. To na pewno innowacyjny krok i jeśli sprawdzi się na torze, to zrobili coś dobrego,” skomentował.
Innowacja czy ciążący ciężar?
Co ciekawe, Bearman zauważył, że chociaż innowacja jest imponująca, to może być obciążająca dla zespołu. „Wygląda super. Ale jest także ciężka,” przyznał. Jego komentarz odnosi się do typowego dylematu, przed którym stoją zespoły F1 — innowacyjna technologia często wiąże się z dodatkowym obciążeniem, które może wpłynąć na wydajność pojazdu.
Jak zauważył Bearman, nie tylko zespół Haas myśli o tym rozwiązaniu. „Wszyscy to rozważają, w tym my sami. Jednak zawsze są kompromisy do rozważenia,” dodał. To sprawia, że każda nowa technologia w Formule 1 musi być starannie analizowana pod kątem jej skutków na torze, co jest niezbędne do osiągnięcia sukcesu.
Haas na czołowej pozycji w Bahrajnie
W trakcie tego samego testu, młody brytyjski kierowca zdołał przejechać 199 okrążeń na torze w Bahrajnie, co ukazuje moc potencjału zespołu Haas. Całkowita liczba 404 okrążeń, które zespół był w stanie pokonać, uplasowała go na trzeciej pozycji spośród wszystkich 11 zespołów Formuły 1, co jest obiecującym sygnałem przed nadchodzącymi wyścigami.
Ferrari i Cadillac, również korzystające z silników Ferrari, były w stanie zmierzyć się jedynie z Aston Martinem, co podkreśla znaczenie każdej przejechanej mili na torze. Sukces testów w Bahrajnie może być kluczowym czynnikiem w walce o czołowe pozycje w nadchodzących wyścigach.
Innowacje technologiczne, które przynoszą ze sobą nietypowe rozwiązania, takie jak tylne skrzydło Ferrari, mogą zadecydować o przyszłości zespołów w Formule 1. W kontekście tej szybkiej i bezwzględnej rywalizacji, każda nowa idea, którą zespoły wprowadzają, może zmienić sposób, w jaki wyścigi są organizowane i prowadzone.