Druga z rzędu gala FIA w Zakaukaziu przyniosła niespodziankę, która z pewnością wywołała dyskusje wśród fanów Formuły 1. Po raz kolejny nagroda dla Najlepszego Debiutanta Roku FIA nie trafiła w ręce kierowcy z królowej sportów motorowych. Kto zatem odebrał ten prestiżowy laur i dlaczego kierowcy F1 musieli obejść się smakiem?

Gdzie podziali się debiutanci Formuły 1? Câmara króluje, F1 czeka
Dla F1 to już drugi rok z rzędu, kiedy FIA Rookie of the Year Award nie zasiliła ich szeregów. Ostatni raz kierowca z padoku Formuły 1 sięgnął po to wyróżnienie w 2023 roku – był nim wówczas Oscar Piastri. Tegoroczna ceremonia, która odbyła się w Uzbekistanie, sprawiła, że uwaga skupiła się na juniorach. Triumfatorem został mistrz Formuły 3, brazylijski talent Ferrari, Rafael Câmara. Jego dominacja w bolidzie juniorskich serii była bezdyskusyjna.
Câmara zdominował cykl, pieczętując tytuł na weekend wyścigowy przed końcem sezonu, notując na swoim koncie cztery zwycięstwa w Grand Prix. To pokaz siły, który nie umknął uwadze jury. „Rafael Câmara zdominował zmagania w swoim debiutanckim sezonie w juniorskich seriach” – informują źródła, podkreślając jego osiągnięcia. Brazylijczyk zapisał na swoim koncie również pięć pole position w tym dominującym sezonie 2025. Co dalej? Już wiadomo, że przyszły rok przyniesie mu awans do Formuły 2, gdzie dołączy do zespołu Invicta Racing, z którym odbył już testy po zakończeniu sezonu.
Kimi i spółka: Ranking debiutantów F1 2025 – kto był najlepszy na torze?
W tegorocznym sezonie Formuły 1 mieliśmy aż siedmiu debiutantów, co zapowiadało prawdziwą wojnę na punkty i miejsce w hierarchii. Choć żaden z nich nie zgarnął nagrody FIA, to kilku z nich pokazało, że przyszłość tej dyscypliny może być naprawdę ekscytująca.
Bezsprzecznie najwyżej w klasyfikacji kierowców uplasował się Kimi Antonelli. Młody Włoch zakończył sezon na siódmej pozycji z dorobkiem 150 punktów. Choć przeżywał trudniejsze momenty w środkowej części europejskiej części sezonu, jego potencjał jest niezaprzeczalny. „Imponujące pole position sprinterskie na Grand Prix Miami i trzy miejsca na podium podkreśliły potencjał 19-latka w sztuce sportów motorowych”.
Tuż za nim, na P12, z 51 punktami, uplasował się Isack Hadjar w barwach Racing Bulls. Francusko-Algierski kierowca zaliczył fantastyczny sezon, który zaowocował lukratywnym kontraktem – od przyszłego sezonu dołączy do Maxa Verstappena w Red Bullu! Jego najlepszym wynikiem było podium na Grand Prix Holandii.
Trzecie miejsce wśród debiutantów Formuły 1, minimalnie za Hadjarem, zajął Oliver Bearman z Haasa, zgarniając 41 punktów. Brytyjczyk był absolutnie rewelacyjny dla amerykańskiego zespołu, notując regularne występy, a co ważniejsze, punktując niemal tak samo dobrze jak kolega z zespołu Esteban Ocon. Prawdziwy show dał podczas Grand Prix Meksyku, gdzie finiszował na oszałamiającym P4.
Nieco niżej, ze stratą zaledwie trzech punktów do Bearmana, sezon zakończył Liam Lawson na P14. Sezon Nowozelandczyka to istny rollercoaster – został odsunięty przez Red Bulla już po dwóch wyścigach! Mimo to, mocna jazda w Racing Bulls pozwoliła mu utrzymać fotel na rok 2026, gdzie będzie partnerował nowemu debiutantowi, Arvidowi Lindbladowi.
Dalej w tabeli znajdziemy Gabriela Bortoleto, który z 19 punktami dla Saubera zamknął debiutancki rok. Zobaczymy, jak sprawdzi się w przyszłym sezonie, gdy barwy zmieni na Audi.
Dwaj kierowcy Alpine, Jack Doohan i Franco Colapinto, zakończyli kampanię bez punktów, plasując się poniżej Bortoleto. Doohan w niezbyt udanym eksperymencie jeździł przez sześć wyścigów, by zostać zmienionym przez Colapinto. Argentyńczyk zdołał jednak zapracować na utrzymanie miejsca we francuskim zespole u boku Pierre’a Gasly’ego na rok 2026.