FIA potwierdziła, że kierowcy nie będą mieli dostępu do aktywnej aerodynamiki podczas GP Monako. Tego sezonu, po raz pierwszy, nie wprowadzi się stref trybu prostego na kultowym torze Formuły 1. Kombinacja braku DRS i aktywnej aerodynamiki z pewnością wzbudza wiele emocji i pytań, zwłaszcza w tak wymagającym wyścigu. Jakie są motywacje FIA i jakie to może mieć konsekwencje dla rywalizacji?
Dlaczego brak aktywnej aerodynamiki w Monako?
FIA zdecydowała się na wycofanie możliwości korzystania z aktywnej aerodynamiki w strefach prostych na torze w Monako, a głównym powodem jest to, że tor ten nie spełnia określonych kryteriów, które były zastosowane przy innych obiektach. Jak twierdzi The Race, podstawowym założeniem dla stosowania trybu prostego jest aktywacja w miejscach, gdzie pojazdy nie osiągają granic przyczepności opon. Na torze, gdzie kluczową rolę odgrywa trakcja oraz hamowanie, prawdopodobieństwo negatywnego wpływu aktywacji trybu prostego na stabilność pojazdów w zakrętach było wyraźnym czynnikiem w tej decyzji.
Rzecz jasna, brak tych systemów wsparcia przy wyprzedzaniu w Monako, znanym jako „klejnot korony” Formuły 1, może budzić kontrowersje. DRS, który był wykorzystywany wcześniej, na zakręcie startowym, zdaje się przypominać lepsze czasy, kiedy kierowcy mieli większe szanse na wyprzedzanie.
Mniejsze auta, lepsze wyprzedzanie?
Wzrost nadziei związanych z nowymi, mniejszymi i zwinniejszymi samochodami F1 2026, które mają umożliwić więcej emocjonujących i pasjonujących wyprzedzeń, może okazać się keytem w rozwoju wyścigów w Monako. Jednak, jak zauważa Gabriel Bortoleto, kierowca Audi, zbyt duże auta mogą stanowić przeszkodę dla manewrów wyprzedzających. Po wyścigu w Kanadzie powiedział: „Myślę, że w Monako będzie trudno wyprzedzać, ponieważ tam jest dużo ładowania, a tryb prosty nie będzie działał, więc efekt skrzydła również nie będzie obecny.” Bortoleto ma nadzieję, że wyścig będzie bardziej emocjonujący niż w przeszłości, ale obawia się, że nowa generacja samochodów nadal utrudni wiele manewrów na torze.
Hamilton stawia na pierwsze zwycięstwo z Ferrari w Monako
W ekipie Ferrari z kolei widoczne są nadzieje związane z Lewisem Hamiltonem, który może w końcu zdobyć swoje pierwsze zwycięstwo z Scuderią na niezwykle ciasnym torze w Monako. Po uzyskaniu drugiego miejsca w Montrealu, Hamilton zapewnia, że Monako to tor, na którym moc nie jest najważniejsza. „To jest jeden z tych torów, gdzie wydajność samochodu ma ogromne znaczenie. Uważam, że nasz samochód może być naprawdę mocny na tym torze.”
Hamilton zauważa, że w Monako topografia i zakręty mogą pomóc Ferrari zniwelować stratę mocy w stosunku do rywali. Dąży do tego, aby przygotować się jak najlepiej: „Muszę się dobrze przygotować i upewnić, że dotrę na tor z tą samą energią, co w weekend w Kanadzie.”
DNF na torze w Monako będzie ogromnym wyzwaniem, zwłaszcza przy braku aktywnych systemów wsparcia. Trudność w wyprzedzaniu, a także nieprzewidywalność klasycznych zakrętów Monako mogą sprawić, że zacięta rywalizacja stanie się jeszcze bardziej skomplikowana i emocjonująca.