W formule 1 emocje sięgają zenitu, a intensywne rywalizacje to chleb powszedni. Wyobraźmy sobie zatem, że Max Verstappen i Lando Norris zasiadają za sterami jednego bolidu. Emerson Fittipaldi, legenda wyścigów, uważa, że taki scenariusz byłby dla fanów niezwykle emocjonujący. Jego prognozy dotyczące tego, kto wyszedłby z tej rywalizacji zwycięsko, mogą zaskoczyć.
Wkrótce kolejny Fittipaldi mistrzem świata?
Pojawienie się nowego Fittipaldi na torze jest kwestią czasu? Emerson Fittipaldi, dwukrotny mistrz świata z lat 70., obecnie znajduje się w roli mentora swojego syna, Emersona Juniora, który dopiero stawia pierwsze kroki w Formule 2. Według Fittipaldiego: „On jest bardzo dobry. Przeszedł z Formuły Europejskiej do Formuły 2. Uczy się w tym roku, ale wykonuje naprawdę dobrą robotę.” Możliwość, że jego syn powtórzy jego sukcesy i zdobędzie tytuł mistrza świata, jest niewątpliwie ekscytująca, chociaż Fittipaldi zdaje sobie sprawę, że obecnie inny Brazylijczyk, Gabriel Bortoleto, ma większe szanse na ten tytuł. Podkreśla, że Bortoleto to „bardzo dobry” kierowca, z porównaniami do Niko Hülkenberga, które są dla niego pozytywne.
Kto wygrałby w bezpośredniej rywalizacji?
Gdy rozmowa schodzi na temat ewentualnych pojedynków między Verstappenem a Norrisem, Fittipaldi wyraża swoje przewidywania: „To byłoby trudne, ale Max, myślę, że miałby lekka przewagę, ale byłoby bardzo ładnie.” Verstappen, według Fittipaldiego, to niezwykle utalentowany kierowca, mimo że aktualna konstrukcja bolidu Red Bulla nie zawsze była optymalna. „Kiedy flaga opada, nonsens się kończy” — mówi Fittipaldi, podkreślając umiejętności Verstappena.
Różnice pokoleń i stylów
Fittipaldi dostrzega również różnice między kierowcami z różnych epok. „Trudno porównywać. Każdy kierowca jest inny. Od czasów Ascariego i Fangio, nikt nie prowadził tego samego samochodu.” Dla niego trudno jednoznacznie wskazać najlepszego kierowcę w historii. Dla Brazylijczyków to Ayrton Senna, dla Argentyńczyków Juan Manuel Fangio, a dla Holendrów obecnie Max Verstappen. Fittipaldi mówi: „Każdy kraj ma swoich bohaterów.”
To właśnie te różnorodne perspektywy i bogate historie czynią Formułę 1 tak fascynującym sportem, pełnym pasji, emocji i niesamowitych rywalizacji.