Formuła 1 formalnie zrezygnowała z organizacji Grand Prix Bahrajnu w 2026 roku, co nie jest pierwszym przypadkiem, kiedy sport zmuszony został do odwołania wyścigu w tym królewskim emiracie. Informacje o anulowaniu wyścigu, który pierwotnie zaplanowano na 12 kwietnia, związane są z narastającymi konfliktami w regionie Bliskiego Wschodu. Mimo wcześniejszych planów na przeniesienie wyścigu na inny termin w tym sezonie, aktualna sytuacja zbrojna doprowadziła do podjęcia decyzji o całkowitym odwołaniu. Do podobnych okoliczności doszło również w przypadku Grand Prix Arabii Saudyjskiej, odwołanego w kwietniu, a dotyczące ostatnich wyścigów w Katarze i Abu Zabi wciąż pozostają niejasne.
Kolejny rok bez wyścigów w Bahrajnie
Oficjalna rezygnacja z Grand Prix Bahrajnu oznacza, że po raz pierwszy od 2011 roku nie zobaczymy wyścigu na torze w Sakhir, który miał być gospodarzem inauguracyjnej rundy sezonu. Historia anulowania wyścigu sięga 2011 roku, gdy z powodu masowych protestów przeciwko rządowi višenci królestwa, książę Salman bin Hamad Al Khalifa wystąpił z prośbą o przełożenie zawodów.
Rok 2011 przyniósł falę niespokojnych wydarzeń, które miały miejsce w całym regionie Północnej Afryki i na Bliskim Wschodzie w ramach Arabskiej Wiosny. 14 lutego zaczęły się protesty dotyczące reform politycznych, co doprowadziło do potrzeby przeniesienia weekendowych zawodów GP2 Asia, które miały się odbyć w Bahrajnie. Médycy, którzy mieli być obecni na torze, zostali wysłani do szpitali w Manama, co uniemożliwiło organizację wyścigu.
Reakcje kierowców i kontrowersje wokół GP Bahrajnu
Ostatecznie, 21 lutego książę Salman podejmuje decyzję o odłożeniu wyścigu Formuły 1. W Pierwszym teście sezonu, który miał odbyć się w Bahrajnie na początku marca, przeniesiono do Hiszpanii. 3 czerwca podczas posiedzenia Światowej Rady Sportu Motorowego FIA jednogłośnie głosowano za przywróceniem GP Bahrajnu organizację wyścigu, który miał się odbyć 30 października. Jednakże pojawiły się głosy sprzeciwu – ówczesny szef zespołu Mercedes, Ross Brawn, wyraził swoje niezadowolenie wobec propozycji organizacji wyścigu w grudniu.
Mark Webber, były kierowca Red Bulla, postawił sprawę jasno: „W mojej osobistej opinii sport powinien zająć znacznie bardziej stanowczą postawę w tym roku, zamiast ciągle opóźniać decyzję w nadziei na możliwość jej przearanżowania w 2011 roku. Wysłano by bardzo wyraźny sygnał na temat pozycji F1 w tak fundamentalnej kwestii jak prawa człowieka oraz jak radzi sobie z moralnymi kwestiami.”
Petycja o bojkot wyścigu zdobyła 300 tysięcy podpisów, a Związek Zespołów Formuły 1 (FOTA) skierował pismo do FIA oraz Bernie’ego Ecclestone’a, zaznaczając, że nie chce przesunięcia kalendarza na tak późny termin. Ostatecznie, 10 czerwca organizatorzy GP Bahrajnu zrezygnowali z prób zorganizowania wyścigu, wywołując szereg kontrowersji związanych z przemieszczeniem wyścigu i wydłużeniem sezonu F1.