W piątek ogłoszono, że Grand Prix Turcji powróci do kalendarza Formuły 1. Oznacza to, że harmonogram sezonu F1 na 2027 rok jest już kompletny. W najnowszym odcinku programu F1 Paddock Update, Jim i Ben omówili, jak ich idealny kalendarz F1 powinien wyglądać.
Powrót Grand Prix Turcji – co to oznacza dla F1?
Z pewnością wiadomość o powrocie Grand Prix Turcji do kalendarza Formuły 1 cieszy wielu fanów tego sportu. Wyścig odbędzie się w 2027 roku i wpisuje się w szerszy kontekst zmian, jakie zachodzą w harmonogramie F1. Jak poinformowało GPblog, zarówno Grand Prix Portugalii w Portimao, jak i Grand Prix Turcji będą miały swoje miejsce w kalendarzu – pierwszy z wyścigów podpisany na dwuletnią umowę, a drugi aż do 2031 roku.
Grand Prix Turcji, które zyskało popularność wśród zespołów i kierowców dzięki wymagającemu torowi Intercity Istanbul Park, niesie ze sobą nadzieję na ciekawą rywalizację. Jim Kimberley i Ben Hunt, prowadzący podcast F1 Paddock Update, podzielili się swoimi przemyśleniami na temat zepsutego kalendarza. W ich rozmowie pojawiły się sugestie dotyczące powrotu innych torów, takich jak Kyalami w RPA, Nurburgring i Hockenheimring w Niemczech czy Sepang w Malezji.
Jaki jest przyszły kalendarz F1?
Jak wynika z analizy GPblog, kalendarz Formuły 1 na 2027 rok jest już wypełniony po brzegi. Obecnie zaplanowane są 24 weekendy wyścigowe, co oznacza, że możliwość wprowadzenia nowych torów będzie ograniczona przynajmniej do 2029 roku. Wówczas wygasną umowy z Grand Prix Portugalii, Grand Prix Singapuru i Grand Prix Meksyku, co może otworzyć drzwi dla nowych lokalizacji.
Jim i Ben w rozmowie ocenili również, że ciekawą koncepcją byłaby rotacja wyścigów w Niemczech i Francji. Na pewno wielu kibiców wyczekuje powrotu do torów z długą historią i emocjonującymi rywalizacjami. Jakie są więc wasze ulubione tory, które chcielibyście zobaczyć w przyszłym kalendarzu? Zachęcamy do podzielenia się swoimi opiniami w komentarzach.
Co dalej z kalendarzem F1?
Z perspektywy kibiców, podróżując po torach Formuły 1, bardzo istotne jest także śledzenie zmian dotyczących samych lokalizacji. Czy będą one sprzyjać rozwojowi emocjonujących wyścigów? W miarę jak sport się rozwija, a zainteresowanie F1 wzrasta, pojawiają się również głosy sugerujące, że niektóre torowiska mogłyby się pojawić tylko na czas określony.
Podsumowując, powrót Grand Prix Turcji oraz Portugalii do kalendarza F1 to niewątpliwie pozytywna wiadomość, która wprowadza nowy powiew do zbliżających się sezonów. Z niecierpliwością czekamy na dalsze ogłoszenia dotyczące F1 oraz na kolejne emocjonujące wyścigi!