Ożywienie w świecie Formuły 2: Nowe możliwe wyścigi w Miami i Kanadzie
Po anulowaniu wyścigów w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej, organizacja Formuły 2 podejmuje kroki w kierunku zorganizowania wyścigów w Miami i Kanadzie, potwierdza GPblog. Rozmowy na ten temat odbywają się we wtorek, a decyzja powinna zostać podjęta wkrótce. Choć nie wiadomo jeszcze, czy odbędą się wyścigi w obu lokalizacjach, czy tylko w jednej, oba tory oferują możliwość rozegrania wyścigów w trakcie weekendów Formuły 1.

Dlaczego dodatkowy wyścig jest kluczowy dla Formuły 2?
Dla młodych talentów Formuły 2 dodatkowy wyścig nie jest tylko miłym dodatkiem, ale wręcz koniecznością. Bez takiej okazji, po weekendzie w Australii nastąpiłaby długa przerwa aż do czerwca. Jak podkreślają niektórzy obserwatorzy, to zbyt długi czas bez rywalizacji dla najbardziej obiecujących kierowców, którzy pragną zdobywać doświadczenie i rozwijać swoje umiejętności.
Kolorowy powiew amerykańskiego wyścigu
Odkrycie możliwości rywalizacji na amerykańskiej ziemi byłoby niezwykle ekscytujące dla Coltona Herty, którego obecność w Formule 2 z pewnością przyciągnęłaby uwagę fanów. Herta spędził ostatnie lata w IndyCar, a możliwość ścigania się we własnym kraju z pewnością zmotywowałaby go do walki o jak najlepsze wyniki. Jak zauważają analitycy, „wizyta w Stanach Zjednoczonych byłaby wielką szansą dla Herty”.
Co z Formułą 3?
Czy Formuła 3 również zmieni swoje plany na amerykański wyjazd? Wydaje się, że dla tych młodych kierowców sytuacja jest bardziej skomplikowana. Jedynie wyścig w Bahrajnie został usunięty z ich kalendarza, a organizacja dwóch wyścigów w USA mogłaby być nieopłacalna. Dodatkowe koszty związane z podróżowaniem, logistyką i organizacją mogłyby przerastać korzyści płynące z tego przedsięwzięcia.
Dla fanów wyścigów, pojawienie się Formuły 2 i potencjalnie Formuły 3 w Stanach Zjednoczonych, tworzy niezwykle interesującą sytuację, która może przynieść wiele emocji. Czy wkrótce zobaczymy przyszłe gwiazdy F1 ścigające się na amerykańskim torze? Czas pokaże.