2022 Nürburgring 24h zakończyło się triumfem Robina Frijnsa, który w przyszły weekend wystąpi w barwach zespołu fabrycznego BMW. W rozmowie z GPblog zdradził, dlaczego zespoły korzystające z opon Yokohama mogą nie dorównać tym na Michelin. Oto, co powiedział.
Michelin ma znaczącą przewagę, twierdzi Frijns
Frijns, który wygrał ostatni wyścig NLS w BMW M4 GT3 EVO, przybywa na Nürburgring z odpowiednim przygotowaniem, ale z pełną świadomością, że wygrana w „Zielonym Piekle” będzie dla niego trudna. „Będę jeździł na oponach Yokohama” — przyznaje i dodaje, że japoński producent jest ambitny, ale wciąż nie dorównuje swoim rywalom. „Michelin zdominował Nordschleife przez ostatnie dziesięć, piętnaście lat. Nadal króluje” — mówi.
Frijns podkreśla, że chociaż Yokohama stara się dostosować do Michelin, sytuacja jest skomplikowana. „Opona działa dobrze, ale tylko w bardzo wąskim oknie wydajności. Musi być 20°C, nie może być zbyt dużego ruchu ani opóźnień związanych z żółtymi flagami. Kiedy one występują, temperatura opony zbytnio spada” — wyjaśnia, wskazując na ograniczenia swojego sprzętu.
Problemy Yokohama nie zostaną rozwiązane w krótkim czasie
W kontekście potencjalnej szansy na zwycięstwo, Frijns mówi: „Jeśli będzie 20°C przez cały dzień i noc, możemy być w grze. Ale w przypadku deszczu opona szybko traci swoje właściwości, co jest jej słabym punktem.” Zwraca uwagę na raportowane problemy z oponami, które wystąpiły pomimo jego zwycięstwa w NLS3. „Yokohama przyznała, że nie działa tak, jak powinna.”
Pomimo trudnej sytuacji, Frijns przyjmuje realistyczne podejście do nadchodzącego wyścigu. „Nie sądzę, że w tym roku mamy realne szanse na zwycięstwo. Ale jeżeli ukończymy 24 godziny, możemy wiele się nauczyć i być może w przyszłym roku powalczymy o tytuł.”