Współpraca w zespole Red Bull: Isack Hadjar i Max Verstappen w akcji
Isack Hadjar ujawnił tajniki perfekcyjnie zrealizowanej strategii slipstream w Q3, która pomogła Maxowi Verstappenowi zapewnić sobie miejsce w pierwszym rzędzie na niedzielnym wyścigu o Grand Prix Belgii. Młody kierowca wyjaśnił wyzwania związane z czasowaniem tow i zarządzaniem nieprzewidywalnym dostarczaniem mocy w trakcie okrążenia.
Wyzwania slipstreamingu: Prawdziwa sztuka
Rozmawiając z dziennikarzami po kwalifikacjach, Hadjar przyznał, że kluczowym elementem pomocy Verstappenowi była umiejętność przewidywania reakcji silnika po celowym zwolnieniu przed ponownym przyspieszeniem. „Czasem ciężko jest zrozumieć, co silnik nam da, ponieważ po zatrzymaniu w Turn 14 jego reakcja może być nieprzewidywalna,” stwierdził. Problemem było to, że oprogramowanie silnika nie było zaprojektowane do takich manewrów, co utrudniało ocenie odpowiedniego tempa i utrzymania idealnej odległości od Verstappena.
„Na pierwszej próbie miałem zbyt dużo mocy, przez co się od niego oddaliłem. Na drugiej próbie nie miałem wystarczająco, co sprawiło, że on mnie doganiał. To było naprawdę trudne, żeby oszacować,” dodał Hadjar z nutą frustracji w głosie.
Verstappen docenia współpracę zespołową
Max Verstappen, odnosząc się do strategii slipstreamu, podkreślił jej kluczowe znaczenie w zdobyciu czołowej lokaty. Przyznał, że bez wsparcia Hadjara znalazłby się znacznie dalej w stawce. „Z jego pomocą mogłem zejść z korzystnym czasem. Bez niego byłbym kilka miejsc z tyłu,” powiedział Holender. Strategia miała szczególne znaczenie, ponieważ Hadjar i tak miał wystartować z końca stawki, co umożliwiło zespołowi Red Bull skonstruowanie skutecznego planu podczas ostatnich okrążeń.
Mimo że Verstappen spodziewał się trudnego wyścigu, był usatysfakcjonowany wynikami kwalifikacji oraz działaniem zespołu. „Samochód RB22 był konkurencyjny przez cały weekend,” zaznaczył, choć zauważył, że brakuje mu nieco prędkości, którą pokazał Antonelli.
Oczekiwanie względem współpracy
Na zakończenie rozmowy Hadjar z uśmiechem odpowiedział na pytanie dotyczące potencjalnej nagrody za jego pomoc w kwalifikacjach. Żartobliwie stwierdził, że „pieniądze” byłyby miłym gestem od zespołu. Takie podejście świadczy nie tylko o lekkości w relacjach między zawodnikami, ale także o zrozumieniu, jak kluczowa jest współpraca w wyścigach Formuły 1.