Mika Hakkinen ostrzega przed zbyt szybkimi decyzjami w McLarenie
Dwukrotny mistrz świata Formuły 1, Mika Hakkinen, wyraził swoje wątpliwości co do ewentualnej zmiany w zespole McLaren, sugerując, że zastąpienie Oscara Piastriego Maxem Verstappenem mogłoby przynieść więcej szkody niż pożytku. W rozmowie na podcaście Up to Speed, Fin podkreślił, że McLaren zawsze stawiał na ogólną siłę zespołu, a długoterminowy sukces opiera się na budowaniu silnego zespołowego ducha oraz harmonii w garażu.
Znaczenie stabilności w zespole
Hakkinen zwrócił uwagę, że decyzja o wymianie jednej z obecnych gwiazd zespołu mogłaby zakłócić stabilność, której McLaren ciężko pracował, aby osiągnąć. Jego zdaniem, nie ma sensu wprowadzać zmiany, gdy zespół dysponuje już dwoma klasowymi kierowcami. Wspomniał o własnym doświadczeniu w McLarenie, gdzie stabilność i ciągłość były kluczowe dla osiągnięć zespołu: „Mieliśmy długotrwałą współpracę, co pokazuje, że dobra harmonia wewnątrz zespołu ma ogromne znaczenie”.
Fin zwrócił również uwagę na to, jak ważne jest budowanie niezrównanego ducha zespołowego. „W mojej opinii, jeśli miałbym podjąć decyzję, unikałbym niepotrzebnego ryzyka zmiany składu kierowców, ponieważ można w ten sposób stracić zgranie zespołu. Jeżeli zespół ma dwóch świetnych kierowców, po co wprowadzać zamieszanie?”
Przyszłość Red Bulla z Verstappenem za sterami
Z drugiej strony, były kierowca F1, Gerhard Berger, z uznaniem mówił o postępach Red Bulla w budowie własnego programu silnikowego. Choć zespół napotkał na pewne trudności, Berger jest przekonany, że Red Bull zdoła wrócić na czołowe lokaty w najbliższym czasie. Podkreślił również, jak ważną rolę odgrywa Max Verstappen w przyszłości zespołu.
„To niezwykłe, że Red Bull zdołał stawić czoła ustalonym producentom, takim jak Mercedes i Ferrari, tak szybko po uruchomieniu własnego programu silnikowego”, powiedział Berger. Wskazał również na znaczenie Verstappena, który, według niego, powinien dalej wspierać zespół, dodając, że przy kilku kluczowych zatrudnieniach Red Bull może ponownie stać się konkurencyjny w przeciągu najbliższych miesięcy.
Berger podkreślił, że budowa nowego programu silnikowego to ogromne wyzwanie, a problemy z niezawodnością są naturalnym elementem tego procesu. Mimo że obecne trudności są frustrujące, zapewnił, że Red Bull nie jest jedynym zespołem borykającym się z problemami związanymi z niezawodnością.