Lewis Hamilton, jeden z najbardziej rozpoznawalnych kierowców Formuły 1, otworzył nowy rozdział w swojej karierze po zwycięstwie na Grand Prix Barcelony, które stało się jego pierwszym triumfem w zespole Ferrari. W tym emocjonującym momencie przyznaje, że kluczową rolę odegrał jego nowy inżynier wyścigowy, Carlo Santi. Ich współpraca zapowiada się obiecująco, co może przynieść korzyści zarówno kierowcy, jak i zespołowi.
Nowe początki w Ferrari
Hamilton, który w 2025 roku zmagał się z trudnościami w osiągnięciu chemii z ówczesnym inżynierem Riccardo Adami, z łatwością nawiązał porozumienie z Santi. W Barcelonie, podczas swojego triumfalnego wyścigu, Hamilton mógł usłyszeć wspierające i motywujące wiadomości od Santi, co tylko dodało mu pewności siebie. „To było wspaniałe mieć go przy sobie” – powiedział Hamilton po wyścigu. „Nie znaliśmy się, nigdy nie rozmawialiśmy przed sezonem, a teraz czuję, że od razu się zaprzyjaźniliśmy.”
Jak zauważył Hamilton, współpraca z Carlo Santim dostarczyła mu nowej energii. „To wspaniale móc połączyć siły z inżynierem, z którym wcześniej nie pracowałem. To odświeżające doświadczenie, szczególnie po długim czasie pracy z Bono” – odniósł się do swojego byłego inżyniera, z którym zdobył sześć tytułów mistrza świata w barwach Mercedesa.
Uczucie od nowa – przywrócona miłość do F1
Hamilton zauważył, że Santi, choć „bardzo, bardzo cichy”, emanuje pozytywną energią. „Wydaje mi się, że to, co udało nam się osiągnąć, mogło odnowić jego pasję jako inżyniera, podobnie jak przywróciło moje uczucie do bycia kierowcą F1” – stwierdził. Ten nowy zapał i świeże spojrzenie na współpracę mogą zwiastować wyjątkowy rozdział w jego karierze w Ferrari.
Warto dodać, że w rywalizacji o tytuł Hamilton aktualnie plasuje się tuż za 19-letnim Kimi Antonellim z Mercedesa. Mimo różnicy 41 punktów po wyścigu w Barcelonie, nowa dynamika współpracy z Santi może być kluczowym czynnikiem w walce o mistrzostwo.
Zespół jako całość – wspólny sukces Ferrari
Fred Vasseur, dyrektor zespołu Ferrari, również docenił współpracę Hamiltona z Santim, jednak podkreślił, że sukces zespołu opiera się na wspólnym wysiłku. „Nie chcę stawiać Carlo na czoło, ale jego związek z Lewisem jest pozytywny. Musimy jednak działać jako grupa, zarówno w dobrych, jak i złych momentach” – powiedział Vasseur, zaznaczając, że sukces to rezultat pracy całego zespołu.
Pojawienie się Carlo Santiego jako inżyniera wyścigowego dla Hamiltona otwiera nowe możliwości dla obu panów, a i dla całej ekipy Ferrari. Zwycięstwo w Barcelonie może być początkiem nowej, emocjonującej ery w Formule 1, gdzie zgranie i współpraca będą kluczowe w dążeniu do mistrzowskich tytułów.