Lewis Hamilton, siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1, w najnowszym wywiadzie ostrzegł angielskich fanów przed nadmiernym entuzjazmem związanym z wykonaniem popularnej piosenki „Three Lions” podczas Mistrzostw Świata FIFA. Zamiast śpiewać ją przed czasem, apeluje, aby zarezerwować ją na moment, gdy Anglia zdobędzie trofeum.
Zakaz przedwczesnego śpiewania „It’s Coming Home”
W kontekście debiutu Anglii na tegorocznych Mistrzostwach Świata, Thomas Tuchel i jego drużyna zainaugurowali turniej efektownym zwycięstwem 4:2 nad Chorwacją, co wzbudziło falę euforii wśród kibiców. Jednak Hamilton, choć przyznaje, że nie śledzi futbolu z takim zaangażowaniem, jak wyścigi MotoGP czy NFL, podkreśla, że fanatyzm kibiców powinien być wyważony. W rozmowie z GPblog mówi: „Nie chcę, żebyśmy zaczynali śpiewać 'It’s Coming Home’ zbyt wcześnie. Świetna to piosenka, ale jezu!”
Zarówno sięgnięcie po „Chase the Sun” jako piosenkę bramkową, jak i „Three Lions” jako utwór zwycięstwa, pokazuje, jak bardzo Anglia chce wpisać się w historię Mistrzostw Świata. Ale Hamilton ostrzega, że prawdziwą radość z tego śpiewu można osiągnąć jedynie na końcu turnieju.
Miłość do Brazylii i wspomnienia z dzieciństwa
W trakcie swojej wizyty w Monako Hamilton przyznał, że ma również sympatię do innej drużyny. „Rosnąc w Anglii, z przyjemnością oglądałem mecze Brazylii. To zawsze była moja ulubiona drużyna,” zauważa. Siedmiokrotny mistrz Formuły 1, który jest honorowym obywatelem Brazylii, dodał, że jego miłość do tej drużyny wynika z szacunku dla kultury i wyjątkowego stylu gry, który reprezentują piłkarze: „To coś specjalnego, widzieć, skąd pochodzą ci zawodnicy.”
Sukcesy na torze i wszechstronność
Na torze wyścigowym Hamilton przeżywa wzloty, a jego ostatnia wygrana w Grand Prix Barcelony z zespołem Ferrari przyniosła mu dużo radości. Jego zacięta walka o pozycję jednego z najlepszych kierowców na świecie ułatwia również identyfikowanie się z innymi dyscyplinami sportowymi. Po pięciu wyścigach sezonu, w tym dwóch drugich miejscach w Kanadzie i Monako, czeka nas kolejny emocjonujący weekend z Grand Prix w Austrii.
Hamilton, ciałem i duchem zaangażowany w sport, łączy pasję do wyścigów z miłością do piłki nożnej, wydarzeń, które zyskują na znaczeniu w sercach fanów na całym świecie.