Lewis Hamilton, ikona Formuły 1, podzielił się swoimi przemyśleniami na temat sezonu 2026, zwracając uwagę na zbliżające się zmiany, które mogą przynieść Ferrari znaczną poprawę. W miarę jak sezon nabiera tempa, zespół z Maranello ma zamiar zastosować agresywną strategię modernizacji, a Hamilton ostrzega rywali przed ich potencjałem.
Ferrari szykuje się na drugą część sezonu
Ferrari, zyskujące miano jednego z czołowych zespołów w nowym regulaminie na sezon 2026, dysponuje doskonałymi umiejętnościami pokonywania zakrętów. Jednak ich porażka w wyścigach, a co za tym idzie, problem z niską prędkością na prostych, sprawił, że nie mogliby rywalizować z ekipą Mercedes, która dominuje w klasyfikacji. Na półmetku sezonu Scuderia zajmuje drugie miejsce, tracąc 72 punkty do zespołu z Brackley, po neutralnym wyścigu w Węgrzech, gdzie Charles Leclerc i Lewis Hamilton osiągnęli odpowiednio 4. i 5. miejsce. Mimo to, obaj kierowcy mogli cieszyć się z wygranych w pierwszej części sezonu — Leclerc triumfował na Silverstone, a Hamilton po rewelacyjnym powrocie w pierwszej części 2026.
Hamilton stwierdził: „To był niesamowity pierwszy półrocze, biorąc pod uwagę, że przez pierwszą część sezonu prawdopodobnie traciliśmy trzy lub cztery dziesiąte na prostych w porównaniu do mocy.” Zaznaczył również, że zespół intensywnie pracuje nad nowymi modernizacjami, co może przynieść pozytywne rezultaty w drugiej części sezonu.
Optymizm na drugą część sezonu
Hamilton z nadzieją patrzy w przyszłość, oczekując, że zarówno Ferrari, jak i on sam, będą robić postępy. „Mamy nadzieję, że w drugiej części sezonu będzie jeszcze więcej nowości i nadal będziemy się rozwijać.” kierowca podkreślił, że z reguły jest to dla niego silniejszy okres i zamierza odpowiednio przygotować się do nadchodzących wyzwań, aby powrócić jeszcze mocniejszym.
Fred Vasseur, szef Ferrari, podziela te aspiracje. Wyraził chęć utrzymania narzuconego tempa rozwoju i bieżących modernizacji. Podzielił początek sezonu na dwa etapy, wskazując, że drużyna zdobyła więcej punktów niż ktokolwiek po Grand Prix Hiszpanii. „Musimy poprawić kwestie związane z silnikiem, będziemy to robić, ale najważniejszą rzeczą jest utrzymanie tempa rozwoju”, zauważył Vasseur.
Walka o utrzymanie tempa
Budapeszt przyniósł niespodziewany zwrot akcji, gdy Lando Norris zdobył pierwsze zwycięstwo dla McLarena, a Ferrari znalazło się w cieniu jego sukcesu. Młody zespoł wykorzystał swoje infrastruktury do przyniesienia znaczących nowości, co zaniepokoiło innych rywali. Vasseur podkreślił, że Ferrari będzie nadal stosować agresywną strategię rozwoju, nawet w obliczu rosnącej konkurencji.
„McLaren zrobił ogromny postęp, ale mają inną strategię, przynosząc duże pakiety. My zdecydowaliśmy się na inny sposób, wprowadzając części na każdą rundę wyścigową”, powiedział. Szef zespołu zaznaczył, że przed Ferrari wciąż pozostało wiele wyścigów i są przestrzenie na poprawę, zarówno w kontekście konstrukcji pojazdów, jak i szybkości na torze.
Z całą pewnością nadchodząca druga część sezonu 2026 szykuje się na pasjonujące widowisko, a Ferrari ma potencjał, by stanowić realne zagrożenie dla liderów.