Lewis Hamilton zdradza, gdzie Ferrari przegrywa z Mercedesem w 2026 roku
Hamilton, legendarny siedmiokrotny mistrz świata, zabrał głos na temat obecnej dominacji Mercedesa w Formule 1 oraz luka, jaką dostrzega między swoim zespołem a Ferrari. W swoich wypowiedziach nawiązał do zjawiska, które zdaniem wielu ekspertów wyznacza kierunek rywalizacji w nadchodzących sezonach.
Gdzie tkwi przewaga Mercedesa?
W ostatnim wyścigu w Melbourne Hamilton, który poprawił swoje rozczarowujące P7 w kwalifikacjach na P4 na mecie, zwrócił uwagę na „ogromną lukę”, jaką Mercedes ma nad Ferrari. Po zawodach kierowca Mercedesu stwierdził: „Myślę, że w tej chwili to przede wszystkim na prostych, więc uważam, że będzie to na każdym torze.” Jego słowa sugerują, że to właśnie prędkość na prostych odgrywa kluczową rolę w rozwoju rywalizacji.
Hamilton dostrzega, że to w momencie otwierania trybu SM (Sprint Mode) Mercedes wykonywał „ogromny krok naprzód”. Co więcej, zauważył, że ich pojazdy wykazują mniejszy spadek mocy po zakończeniu jazdy na prostych, co stawia Ferrari w trudnej pozycji: „Musimy pracować nad tym, jak wydobyć więcej z naszego silnika.”
Interesujący rozwój sytuacji
Kierowca Mercedesu podał również, że „rozwój jest w tej chwili kluczowy” i że przyszłe wyniki będą zależały od tego, jak zespoły będą w stanie wprowadzać aktualizacje w najbliższych wyścigach. Podczas gdy różnica czasu w kwalifikacjach wynosiła aż osiem dziesiątych sekundy, w wyścigu ta luka zmniejszyła się do „między czterema a pięcioma dziesiątymi” w czystym powietrzu — co nadal jest znaczącym odstępem.
Hamilton dodał, że „będzie interesujące zobaczyć, kto wprowadzi nowinki w najbliższych rundach”, jednoznacznie wskazując, jak dynamiczny może być rozwój formuły w tym roku.
Stare następstwa nowego rozdziału
Podczas gdy Hamilton koncentruje się na dystansie, jego stary rywal, Max Verstappen, nadal wyraża frustrację związana z nowymi regulacjami w F1. Mistrz świata zażartował, że zamiast zasiadać za sterami symulatora, woli korzystać z gier, takich jak Mario Kart, co tylko podkręca atmosferę rywalizacji i zdradza jego podejście do nietypowych zmian w regulaminie.
Zarówno Hamilton, jak i Verstappen pokazują, jak różne mogą być podejścia do rywalizacji w Formule 1, tworząc dodatkowe napięcie i emocje na torze. Oczekiwania na rozwój sytuacji w 2026 roku nabierają nowego znaczenia, kiedy patrzymy na to, co czeka nas w kolejnych wyścigach tego sezonu.