Lewis Hamilton triumfuje z nowym inżynierem wyścigowym, a McLaren myśli o produkcji silników
W miniony weekend, podczas Grand Prix Kanady, Lewis Hamilton osiągnął fenomenalny wynik, kończąc wyścig na drugiej pozycji. Jego sukces zawdzięcza nowemu inżynierowi wyścigowemu, Carlo Santi, który zastał jego zespół w kluczowym momencie. Zmiany w zespole i nowa jakość współpracy zdają się przynosić owoce, a McLaren zaczyna rozważać ambitne plany w kontekście powrotu do silników V8.
Nowe życie Hamiltona z Carlo Santim
Siedmiokrotny mistrz świata, Lewis Hamilton, otworzył się na temat swojej współpracy z Carlo Santi, który zastąpił Riccardo Adamiego jako jego inżynier wyścigowy, początkowo na zasadzie tymczasowej. Po wyścigu Hamilton zauważył: „Wybrałem inną konfigurację w ten weekend, przechodząc przez dane, co świetnie współpracowało z moim inżynierem.” Santi okazał się kluczowym elementem powrotu Hamiltona do formy, czego efektem była znakomita wydajność w Kanadzie.
Hamilton wyraził swoje zadowolenie, mówiąc: „Jest absolutnie niesamowity i naprawdę uwielbiam z nim pracować. Mój numer dwa wykonał fantastyczną robotę w ten weekend, co pomogło mi wydobyć więcej wydajności z samochodu.” Dzięki owocnej współpracy i wsparciu zespołu, Hamilton zauważył wielką poprawę w jakości prowadzenia samochodu, co z pewnością zainspiruje go do dalszych sukcesów.
Ambitne plany McLarena na przyszłość
W międzyczasie dyrektor McLarena, Zak Brown, zareagował na potencjalny powrót do silników V8, poruszając kwestię możliwości produkcji własnych jednostek napędowych przez zespół z Woking. Mohammed Ben Sulayem, prezydent FIA, wzbudził zainteresowanie podczas Grand Prix Miami, sugerując, że „V8 wraca” najprawdopodobniej w 2030 roku. Brown nie pozostaje bierny wobec tych rewelacji, wskazując na zainteresowanie McLarena technologią silników, pod warunkiem, że finanse będą się zgadzać.
Brown komentował: „Jeśli mielibyśmy do czynienia z formułą silnikową, która byłaby finansowo opłacalna, wtedy tak, rozważylibyśmy to i technologię.” Warto zauważyć, że McLaren odniósł ostatnio sukcesy dzięki współpracy z Mercedesem, zdobywając dwa tytuły z rzędu. Brown dodał: “Moglibyśmy być bardziej zadowoleni z Mercedesa [High Performance Powertrains], więc jeśli coś się pojawi, co będzie finansowo sensowne, to przyjrzymy się temu.”
F1 nadal przyciąga widzów
Pomimo wątpliwości odnośnie do nowej generacji regulacji F1, Brown nie wierzy, że wpłynie to na popularność wyścigów. W rzeczywistości zaznacza, że jakość rywalizacji jest na wysokim poziomie: “Wyścig jest świetny, jakbyście nie słyszeli kierowców i tylko oglądali w telewizji, produkt telewizyjny jest świetny. Mamy wyprzedzenia, pięciu różnych liderów w Miami… To ekscytujący wyścig.”
Brown zauważył, że z czasem kierowcy i zespoły przyzwyczajają się do nowych technologii i regulacji, co ma pozytywnie wpłynąć na przyszłe wyścigi. Mimo że niektóre elementy nowoczesnej rywalizacji mogą budzić kontrowersje, to pełen entuzjazmu styl jazdy Lewis Hamiltona oraz przyszłe plany McLarena sprawiają, że przyszłość Formuły 1 rysuje się w jasnych barwach.