Lewis Hamilton, siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1, podzielił się swoimi spostrzeżeniami po sesji kwalifikacyjnej przed Grand Prix Kanady. Choć był zadowolony z osiągniętej pozycji, przyznaje, że miał nadzieję na lepszy rezultat. Wiele wskazuje na to, że deszcz mógłby dać Ferrari szansę na walkę o czołowe lokaty, co uczyniłoby wyścig jeszcze bardziej emocjonującym.
Wrażenia Hamiltona z kwalifikacji
Hamilton zajął miejsce tuż za Oscar Piastrim, nieznacznie tracąc do niego mniej niż dziesiątą część sekundy. Pomimo że Mercedes pokazał swoją techniczną przewagę w Montrealu, Brytyjczyk zauważył postęp, jaki poczynił zespół Ferrari. „Czułem się świetnie, dokonaliśmy kilku dobrych zmian w kwalifikacjach. Miałem nadzieję na lepszy rezultat, ale nie udało mi się ukończyć ostatniego okrążenia. Czułem, że gdybym je ukończył, mogłem osiągnąć lepszy wynik” – powiedział Hamilton.
W rozmowie z GPBlog podkreślił również, że na pewno jest jeszcze przestrzeń na poprawę osiągów jego bolidu. Ujawnił, że zmiany w ustawieniach, które wprowadził w samochodzie, wpłynęły na jego pewność siebie w pokonywaniu zakrętów. „To hamulce, stabilność przy wejściu w zakręt, a także ustawienia, na które przeszłem. Jestem znacznie szczęśliwszy, gdy atakuję bolid” – dodał.
Czy deszcz może pomóc Ferrari?
Skupiając się na wyścigu, Hamilton wyraził nadzieję na opady deszczu, które mogą wpłynąć na rywalizację. „Licze na to, że deszcz zrównoważy szanse z przeciwnikami i może dać nam możliwość walki o wyższe lokaty w wyścigu” – stwierdził. Kierowca z Woking nie uciekał od tematu trudności, jakie niesie ze sobą jazda na mokrej nawierzchni.
Omawiając oponą deszczową, wskazał na trudności, które są wynikiem zmian dotyczących ich temperatur pracy. „Ostatecznie opony na mokro nie działają tak, jak powinny, z powodu niskich temperatur ich podgrzewania. Nadal borykamy się z problemami” – powiedział. Hamilton dodał, że był aktywnym głosem, który domagał się zwiększenia temperatury koców na oponach ekstremalnych, jednak uważa, że problem wciąż nie został w pełni rozwiązany.
Kontrowersje wokół Hamiltona
Nie wszystko poszło gładko w trakcie kwalifikacji. Hamilton znalazł się pod śledztwem sędziów z powodu domniemanej sytuacji zagrażającej innym zawodnikom. Wpadł pod ich uwagę po incydencie z Pierre’em Gaslym na zakręcie 8. „To nie był łatwy dzień, z wieloma kwestiami do rozwiązania” – podsumował Hamilton, który nie był jedynym kierowcą w centrum uwagi sędziów tego dnia.
Josephine czas, w którym spektakularne zawody się rozgrywają, a emocje sięgają zenitu, po kolejnych torach sezonu wiele się jeszcze wydarzy. Czas na rywalizację i przekonanie się, kto na końcu będzie mógł cieszyć się ze zwycięstwa w obliczu niespodziewanych okoliczności.