Lewis Hamilton zapisał się w historii Formuły 1, zdobywając swoje pierwsze zwycięstwo w zespole Ferrari. Wyjątkowe chwile, które miały miejsce podczas Grand Prix Barcelony, nie tylko dopełniły jego legendę, ale także przyniosły nową dynamikę w rywalizacji o mistrzostwo świata. Na drugim biegunie emocji, Kimi Antonelli doświadczył dramatycznej sytuacji, tracąc swoje szanse na podium na skutek awarii. Oto podsumowanie najważniejszych momentów tej niezwykłej rywalizacji.
Hamilton zdobywa pierwsze zwycięstwo dla Ferrari w Barcelonie
Lewis Hamilton, siedmiokrotny mistrz świata, w końcu spełnił swoje marzenie – wygrał wyścig w barwach Ferrari. Po niezwykle agresywnej strategii trzech pit stopów oraz korzystnym rozwoju sytuacji pod wirtualnym samochodem bezpieczeństwa (VSC), Brytyjczyk stał się pierwszym nie kierowcą Mercedesa, który triumfował w Grand Prix Barcelony. Używając efektownego tempa w środkowej części wyścigu, Hamilton wyprzedził duet Mercedesu, George’a Russella i Kimi’ego Antonellego, utrzymując przewagę po incydencie związanym z Fernando Alonso na 61. okrążeniu. Ostatecznie, Hamilton minął linię mety z niemal dwudziestosekundową przewagą.
Jak podkreślił Hamilton: „Pierwsze, co muszę zrobić, to podziękować wszystkim tutaj. Mojej ekipie w Ferrari, wszystkim w fabryce. Fredowi za uwierzenie we mnie i w przyjęcie do tego zespołu. Początkowo wydawało się to prawie niemożliwe, ale nigdy nie straciliśmy nadziei.” Jego emocje podczas odgrywania hymnu narodowego oraz na podium były widoczne, a Hamilton z pełnym uznaniem odniósł się do wsparcia swoich fanów.
Antonelli wdzięczny, lecz rozczarowany DNF w Barcelonie
Młody Włoch, Kimi Antonelli, mimo że cieszył się z sukcesu Hamiltona, musiał zmierzyć się z gorzką rzeczywistością swojego wycofania na 62. okrążeniu na skutek awarii związanej z akumulatorem. W momencie, gdy wydawało się, że jest w odpowiedniej dyspozycji, wyprzedzając Russella na drugiej pozycji, pech przyniósł mu nieoczekiwany koniec wyścigu.
Antonelli, dzieląc się swoimi odczuciami po wyścigu, powiedział: „Czuję się trochę pusty. Myślę, że byliśmy najszybszymi kierowcami na torze, a moje rozczarowanie jest ogromne.” Wskazał również na ciągłą konieczność wykorzystania każdej nadarzającej się okazji, aby pozostać konkurencyjnym w walce o mistrzostwo.
Pomimo trudności, Antonelli przyznał, że zauważa rosnącą formę Ferrari, która może stanowić zagrożenie dla jego pozycji w klasyfikacji. Stwierdził: „Musimy maksymalizować każdą szansę, ale to nie będzie proste. Już nie mogę się doczekać następnego wyścigu.”
Wydarzenia na torze w Barcelonie z pewnością przyniosły wiele emocji i na nowo ożywiły zaciętą rywalizację o tytuł mistrza świata.