Przygotujcie się na neonowy zawrót głowy, bo Formuła 1 powraca na rozświetlone ulice Las Vegas w 2025 roku! Po zeszłorocznym debiucie, który przyniósł mieszankę błysku i kontrowersji, kibice wyczekują kolejnego nocnego spektaklu. Jednak nie wszyscy w padoku są optymistami – niektórzy mają przed sobą trudne zadanie udowodnienia, że ich bolidy odnajdą się na tym specyficznym ulicznym torze. Czas poznać kluczowe daty i sprawdzić, kto ma powody do obaw, a kto zamierza podbić Pustynię Nevady.

Kiedy Vegas znów zapłonie? Harmonogram Grand Prix 2025
Las Vegas Grand Prix to bez wątpienia jeden z najbardziej oczekiwanych wyścigów w kalendarzu F1, nie tylko ze względu na atmosferę, ale i nietypowe godziny. W 2025 roku akcja na słynnym Las Vegas Strip rozegra się w dniach 21-23 listopada. Pamiętajcie, że ze względu na lokalizację i charakter wyścigu, sesje odbywać się będą w niewygodnych dla europejskich kibiców porach, ale za to idealnie zgranych z amerykańskim czasem lokalnym (PST).
Weekend rozpocznie się w piątek, 21 listopada. Pierwszy trening (FP1) wystartuje o 00:30 czasu GMT (01:30 CET, 16:30 czasu lokalnego PST). Zaraz po nim, fani będą mogli śledzić FP2, zaplanowany na 04:00 GMT (05:00 CET, 20:00 PST). Sobota, 22 listopada, to tradycyjnie trzeci trening (FP3) o tej samej porze co piątkowy poranek (00:30 GMT/16:30 PST), po którym nastąpi kluczowa sesja kwalifikacyjna – od 04:00 GMT (20:00 PST). Kulminacja nastąpi w niedzielę, 23 listopada, kiedy to wyścig ruszy o 04:00 rano czasu GMT (godzina 20:00 czasu PST).
Gdzie oglądać widowisko? Przewodnik dla kibiców z UK i USA
Dla tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na przelot do Nevady, kluczowe jest wiedzieć, gdzie dokładnie śledzić akcję na ekranach. Brytyjscy fani mają stosunkowo komfortową sytuację, choć wczesne godziny nadal będą wymagały dobrego budzika. Wszystkie sesje, od treningów po niedzielny wyścig, będą transmitowane na żywo na kanale Sky Sports F1 oraz za pośrednictwem dedykowanej aplikacji. Opcją dla tych, którzy cenią elastyczność, jest streaming na platformie NOW. Ci, którzy nie posiadają subskrypcji, nie zostaną całkowicie pominięci – Channel 4 pokaże skróty kwalifikacji i wyścigu tuż po ich zakończeniu.
Za oceanem, w Stanach Zjednoczonych, prawa do transmisji posiadają sieci ESPN. Amerykańscy kibice będą mogli cieszyć się pełnym harmonogramem na kanałach ESPN oraz ESPN Plus, obejmującym całą rodzinę ich sieci telewizyjnych i streamingowych.
Optymizm kontra twarde realia: Kogo czeka piekło na Stripie?
Choć Formuła 1 kontynuuje swoją marsz po globalną dominację, a zeszłoroczny debiut w Vegas był widowiskowy (nawet jeśli sam wyścig bywał pod koniec ekscytujący), nie wszyscy z nadzieją patrzą na ten konkretny weekend. Ostatnie sukcesy w Sao Paulo, gdzie Lando Norris zaimponował, ewaporują w obliczu prognoz dla Las Vegas.
Mistrzowskiej klasy jazda Verstappena z pitlane’u na podium w Brazylii to jedno, ale dla niektórych to właśnie ten weekend może być testem charakteru i inżynierii. Lando Norris, aktualny lider mistrzostw, nie kryje swoich obaw, zwłaszcza biorąc pod uwagę ubiegłoroczne doświadczenia. Brytyjczyk stwierdził:
„Myślę, że to był nasz najgorszy wyścig w zeszłym roku. Więc nie jestem zbytnio podekscytowany.”
Norris pamięta, że McLaren był daleko w tyle za czołówką na tym technicznym, nierównym torze. Jak sam zauważył, odnosząc się do rywali:
„Wiemy, że Mercedes był tam niesamowicie mocny w zeszłym roku, podobnie jak Red Bull i Ferrari. Myślę, że byliśmy na końcu tej czwórki.”
W 2023 roku, w inauguracyjnym GP, Norris nie ukończył wyścigu zbyt wysoko, a pamięć o wypadku z tamtego weekendu z pewnością nie ułatwia mu zadania. Mimo to, Anglik ostrożnie podchodzi do tematu, dodając:
„Oczywiście, poprawiliśmy wiele rzeczy w tym roku, więc nie zamierzam być zbyt negatywny w tej kwestii.”
Zupełnie inne nastroje panują w obozie Mercedesa, a to dobra wiadomość dla debiutującego w pełnym wymiarze Kimi Antonelliego. Włoski debiutant zaimponował w Brazylii, finiszując na drugim miejscu – swoim najlepszym rezultatem w karierze. Świeżo po przedłużeniu kontraktu z Mercedesem na rok 2026, Antonelli wydaje się być na fali wznoszącej, meldując się przed swoim partnerem, Georgem Russellem, w dwóch ostatnich wyścigach. Zapytany o szanse w Vegas, młody kierowca wyraził optymizm:
„Bardzo liczę na to. Jako zespół powiedzieliśmy, że spróbujemy zrobić wszystko to, co robiliśmy w zeszłym roku z bolidem.”
Pod światła i cienie: Kto naprawdę musi walczyć o swoje miejsce?
Las Vegas Grand Prix, z racji swojej spektakularności, zawsze wystawia kierowców na dodatkową presję. To nie tylko wyzwanie dla bolidów, ale i dla psychiki zawodników. Podczas gdy niektórzy – jak Max Verstappen – już zdobyli swoje laury i mogą podchodzić do tego etapu sezonu z pewnym luzem, inni wchodzą na Strip z walizką pełną niedokończonych spraw.
Wielu kierowców nie ma już nic do udowodnienia swoim zespołom pod koniec sezonu, ale dla innych, walczących o kontrakty, pozycję w zespole lub po prostu o prestiż, weekend w Nevadzie będzie niczym publiczny egzamin. Szczególnie uważnie obserwować będziemy między innymi Lewisa Hamiltona oraz Oscara Piastriego. Obaj ci kierowcy, pomimo statusu czołowych zawodników, wchodzą w ten weekend z wyraźną potrzebą pokazania czegoś więcej. W każdym razie, Formuła 1 po raz kolejny udowadnia, że jest mieszanką czystej inżynierii, sportowej walki i nieustannej narracji o udowodnieniu swojej wartości, a Vegas, ze swoim przepychem, tylko te napięcia wyostrza.