Po dramatycznym wyścigu na torze Silverstone, świat Formuły 1 znowu zwrócił uwagę na postacie, które od lat kształtują ten sport. Christian Horner i Adrian Newey, niegdyś kluczowe figury Red Bull Racing, pojawili się na Wimbledonie, tym samym podsycając spekulacje na temat swoich przyszłych losów w F1. Czy powrót do rywalizacji jest bliski?
Horner znowu w grze?
Po około rocznej przerwie, Christian Horner, były szef Red Bull Racing, wrócił na tor Formuły 1. Jego ostatnia obecność na wyścigu miała miejsce tuż po Grand Prix Wielkiej Brytanii, co wzbudziło wiele emocji i pytań. Horner został zastąpiony przez Laurenta Mekiesa przed zbliżającym się Grand Prix Belgii w 2025 roku, a jego powrót do padoku F1 był pierwszym od momentu odejścia z zespołu z Milton Keynes. Obecność Hornera na Silverstone od razu stała się tematem rozmów w padoku, a ziarnko niepewności dotyczące jego przyszłości tylko ostatnio zaczęło kiełkować.
Dodatkowo, jak donosi The Daily Mail, Aston Martin po raz kolejny rozważa możliwość pozyskania Hornera. Szef zespołu, Lawrence Stroll, już wcześniej wykazywał zainteresowanie, a rozmowy związane z jego zatrudnieniem miały rzekomo upaść na ostatniej prostej. Obecnie, gdy okres „ogrodzenia” Hornera zakończył się, Aston Martin może znowu chcieć wykorzystać jego doświadczenie w zarządzaniu zespołem. Jako przedstawiciel Aston Martin stwierdził: „Nie komentujemy plotek ani spekulacji,” podsycając jednocześnie zainteresowanie tą sprawą.
Newey i jego wizjonerski hypercar
Również Adrian Newey, legendarny projektant, który przekształcił Red Bull Racing w dominujący zespół na torach, powrócił do wyścigów. Będzie miał okazję zaprezentować swoje umiejętności podczas Goodwood Festival of Speed, gdzie poprowadzi RB17 hypercar. Obok niego na torze pojawią się nie tylko znani kierowcy Red Bull Racing, ale także utalentowane młode gwiazdy.
Jak sam Newey podkreślił, czuje się już dobrze po wcześniejszych problemach zdrowotnych. Jego powrót do formy i aktywność w F1 wprowadza do świata wyścigów nową energię. Jego obecność wspomaga młodszych kierowców, takich jak Isack Hadjar czy Yuki Tsunoda, którzy z pewnością skorzystają na współpracy z tak doświadczonym inżynierem. Warto zauważyć, że Newey nie tylko wspiera zespół, ale aktywnie uczestniczy w dynamicznej przestrzeni wyścigowej, co ma ogromne znaczenie dla przyszłych sukcesów Red Bulla.
W miarę jak zarówno Horner, jak i Newey stają się coraz bardziej obecni w środowisku F1, fani z niecierpliwością czekają na rozwój sytuacji i przyszłe wydarzenia, które mogą diametralnie zmienić oblicze Formuły 1.