Mamy za sobą testy w Jerez, które przyniosły wiele obiecujących oznak dla zespołów, które z niecierpliwością czekają na zaplanowane zmagania w europejskim harmonogramie tego lata. Ekipa Aprilii wyróżnia się na czoło stawki, przerywając długą dominację Ducati i stając się poważnym rywalem w walce o tytuł w pierwszych czterech rundach sezonu.
Alex Marquez na czołowej pozycji po pierwszej sesji
W pierwszej sesji testowej to Alex Marquez przyciągnął wszystkie spojrzenia, tak jak przez większość weekendu. Po triumfie w niedzielnym wyścigu, zawodnik Gresini zajął pierwsze miejsce z czasem 1:36.394, wyprzedzając Johann Zarco oraz Francesco Bagnaię. Większość pierwszej dziesiątki składała się z zawodników Ducati i Aprilii, z wyjątkiem Johann Zarco oraz Franco Morbidelli, który zajął zaledwie 16. miejsce.
Yamaha, niestety, nie zachwyciła, gdyż żadna z ich czterech maszyn nie zameldowała się w pierwszej dziesiątce, a najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem był Fabio Quartararo, który ukończył sesję na 13. pozycji. Warto dodać, że w porannych testach doszło do wypadków Diogo Morerii i Topraka Razgatlıoğlua, na szczęście obaj byli w dobrym stanie po swoich incydentach.
Sesja popołudniowa: Ogura na czołowej pozycji
Popołudniowa sesja testowa to zupełnie inna historia, w której zespół aprylia zastosował niecodzienne aerodynamiczne zestawy, eksperymentując z ustawieniami. Finalnie to duet Trackhouse, Ai Ogura oraz Raul Fernandez, zakończył sesję na czołowej pozycji, a lider mistrzostw, Marco Bezzecchi, zamknął pierwszą trójkę.
Marc Marquez był najwyżej sklasyfikowanym kierowcą Ducati, zdobywając czas zaledwie 0.004 sekundy gorszy od Bezzecchi. Pozytywne sygnały napłynęły również z obozu Yamahy, gdzie Fabio Quartararo osiągnął swój najszybszy czas tygodnia – 1:36.439. Te wyniki mogą oznaczać nadzieję dla zespołu po trudnych zmaganiach w Hiszpanii.
Podsumowując, testy w Jerez pokazały, że wszyscy zawodnicy mają przed sobą ekscytujące miesiące, z dużą niepewnością co do tego, kto ostatecznie wywalczy tytuł w nadchodzących wyścigach.