Czy Fernando Alonso to wciąż król symulacji bolidu, a Lewis Hamilton znalazł się w dołku, z którego nie może wyjść? Były kierowca Formuły 1, Johnny Herbert, nie owijał w bawełnę, stawiając sprawę jasno: w identycznym samochodzie Hiszpan wygrałby z Brytyjczykiem. Te odważne słowa rzucają nowe światło na dynamiczną rywalizację dwóch legend F1, zmuszając do zastanowienia, co tak naprawdę wpływa na formę obecnych mistrzów.

Herbert bezlitośnie: Alonso wygrywa, bo Lewis się gubi
Były kierowca, który miał okazję oglądać oba sezony z bliska, podzielił się swoimi przemyśleniami podczas podcastu „Stay on Track”, gdzie towarzyszył mu były mistrz świata, Damon Hill. W centrum debaty znalazła się dysproporcja w wynikach między Hamiltonem a Alonso, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak trudne sezony przyszło im przełknąć. Herbert wyraźnie zaznaczył, że oglądanie zmagań Lewisa było wręcz niekomfortowe.
„Było niewygodnie to oglądać i miałem wrażenie: 'Lewis, nie rób tego. Nigdy wcześniej tego nie robiłeś’” – tłumaczył Herbert.
Kluczowe znaczenie ma jednak hipoteza postawiona przez Johnny’ego Herberta dotycząca pojedynku „jeden na jeden” w identycznych maszynach. Mówiąc wprost, Brytyjczyk nie miał wątpliwości, komu powierzyłby swoje pieniądze w takim scenariuszu.
„Jeśli spojrzę na tych dwóch, myślę: gdyby dostał taki sam samochód, na kogo postawiłbym pieniądze? Prawdopodobnie, niestety, przykro mi to mówić, postawiłbym na Fernando. Fernando jest w złym samochodzie” – podsumował Herbert.
Dla Herberta, cała różnica sprowadza się do magii, jaką potrafi wycisnąć z Williamsa czy Astona Martina Fernando Alonso, w porównaniu do dyspozycji Lewisa Hamiltona w Mercedesie (zakładając rok 2025, jak sugeruje kontekst źródła, chociaż chronologia może być tu naciągana dla potrzeb narracji – ale to właśnie ta dysproporcja jest sednem).
Czy Alonso wyciska turbo-moc z każdego bolidu?
Herbert kontynuuje swoją argumentację, podkreślając unikalną zdolność Alonso do „wyciskania resztek” osiągów z bolidu, który ledwo trzyma tempo. Twierdzi, że ta cecha u Hiszpana jest widoczna, czego absolutnie nie zaobserwował w przypadku Hamiltona w minionym sezonie.
„Po prostu mówię, że on [Alonso] jest w złym samochodzie; ten Aston Martin nie jest najlepszy. On jest w stanie wycisnąć z niego tę ekstra rzecz. Nigdy nie widziałem tego u Lewisa w zeszłym roku, co mnie szczerze szokuje” – stwierdził eks-kierowca.
Dla Herberta, analiza mowy ciała i wypowiedzi Hamiltona po wyścigach sugerują głęboką dezorientację. To, co dla Alonso jest wyzwaniem, dla Brytyjczyka stało się barierą nie do przeskoczenia, co wywołuje frustrację widoczną gołym okiem.
„Jestem pewien, że jest bardzo sfrustrowany i zszokowany, że nie był w stanie tego zrobić. Patrzę na jego twarz i te wywiady po wyścigu i myślę sobie: on zgubił sens. Nie rozumie, co musi zrobić, aby obejść problem, który ma” – dodał Herbert.
W świecie Formuły 1, gdzie różnice między kierowcami w obrębie tego samego zespołu minimalizują się często do dziesiątych części sekundy, te słowa mają ogromną wagę. Implikują, że podczas gdy Alonso wydaje się nie zwalniać tempa magicznej jazdy, Hamilton utknął w sytuacji, której nie potrafi już rozwiązywać za pomocą swoich genialnych umiejętności.
Czy Lewis Hamilton potrzebuje cierpliwości, jak Schumacher w Ferrari?
W tle tej debaty pojawia się głos wsparcia dla Lewisa Hamiltona. Były inżynier Ferrari, Jock Clear, stanął w obronie siedmiokrotnego mistrza świata, mierzącego się z falą krytyki w trakcie swojego debiutanckiego – i trudnego – sezonu w barwach Czerwonych Byków (zakładając kontekst przenosin do Scuderii w bliższej przyszłości).
Clear, mając przed oczami niedawne historyczne przykłady, wzywa do cierpliwości. Porównując sytuację Hamiltona do powrotu Michaela Schumachera do Ferrari, sugeruje, że adaptacja i odzyskanie pełnej formy mogą wymagać czasu, nawet od gigantów tego sportu. To delikatna kontrapunktacja dla stanowiska Herberta, sugerująca, że obecny kryzys Lewisa może być etapem przejściowym, a nie permanentnym spadkiem dyspozycji. W Formule 1, gdzie szum medialny jest równie gęsty jak opary paliwa, takie opinie wywołują polaryzację wśród fanów i ekspertów.
Jeśli chcecie być na bieżąco ze wszystkimi doniesieniami z padoku, zwłaszcza w obliczu nadchodzącego sezonu 2026 z nowymi regulacjami, śledźcie nasz Paddock Update na YouTube i Spotify.