W 1998 roku Belgijska Grand Prix w Spa-Francorchamps zapisała się w historii Formuły 1 jako jeden z najbardziej dramatycznych wyścigów. Zderzenie 13 samochodów na pierwszym okrążeniu, oskarżenia Michaela Schumachera przeciwko Davidowi Coulthardowi, a także pierwsze zwycięstwo zespołu Jordan, sprawiły, że ten wyścig pozostanie w pamięci kibiców na długo.
Pierwsze okrążenie pełne chaosu: 13 samochodów w zderzeniu
Belgijska Grand Prix rozpoczęła się w ulewnym deszczu, który zredukował widoczność niemal do zera. Pomimo ekstremalnych warunków, zdecydowano o rozpoczęciu wyścigu zgodnie z harmonogramem, co dziś wydaje się decyzją wręcz nie do pomyślenia. Na starcie prowadzenie objął Mika Häkkinen, za którym podążali Jacques Villeneuve, Schumacher oraz Giancarlo Fisichella.
Z tyłu stawki, David Coulthard uderzył w metalową pokrywę kanału, co spowodowało, że jego McLaren obrócił się i uderzył w barierę na szybkim zjeździe w kierunku Eau Rouge. Uderzenie to doprowadziło do ogromnego zderzenia, w którym wzięło udział 13 z 22 startujących. Odrzucone opony i odłamki wypełniły powietrze, a samochody niekontrolowanie zderzały się w mgle wody. Całe zamieszanie trwało zaledwie 15 sekund, a w jego wyniku kilkoro kierowców odniosło obrażenia, a wyścig został natychmiast przerwany.
Wściekłość Schumachera na Coultharda
Po godzinnej przerwie wyścig został wznowiony, a Schumacher szybko objął kontrolę. Jego rywal w walce o tytuł, Häkkinen, wycofał się już na pierwszym zakręcie po kolizji z samochodem Saubera Johnny’ego Herberta. Kolizja Coultharda z Alexem Wurzem sprawiła, że Szkot wrócił na tor jako ostatni.
Gdy Schumacher zaczął doganiać Coultharda, postanowił skontaktować się z zespołem przez radio, aby poprosić o nakaz przepuszczenia go. Kiedy Coulthard próbował ustąpić, zasłonięty przez wodę, Schumacher uderzył w niego, niszcząc prawy przedni koło swojego Ferrari. Po tym incydencie Schumi nie mógł powstrzymać się od konfrontacji z Coulthardem w padoku.
Coulthard wspomina na podcaście Red Flags: „Pamiętam, że krzyczałem: 'Ty wjechałeś w mnie!’ a on wrzeszczał: 'Czy próbowałeś mnie zabić?’.”
Zwycięstwo Damona Hilla: historyczny moment dla zespołu Jordan
Gdy dwóch czołowych kierowców zniknęło z rywalizacji, na prowadzeniu znaleźli się Damon Hill i jego kolega z zespołu Jordan, Ralf Schumacher. Z czasem Ralf zaczął zbliżać się do Hilla, a niebezpieczeństwo ze strony Jean Alesiego, który ścigał obu kierowców z Saubera, stawało się coraz bardziej realne.
Hill zdecydował się na strategiczny ruch i zakomunikował przez radio: „Jeśli będziemy rywalizować, możemy nie zdobyć niczego. Więc niech Eddie podejmie decyzję.” Po trudnych negocjacjach, Eddie Jordan zdecydował o zastosowaniu polecenia zespołowego, co pozwoliło Hillemu na pierwsze zwycięstwo dla zespołu Jordan oraz pierwsze od czasów jego triumfu w 1996 roku.
Radość Hilla była ogromna, jednak Ralf był rozczarowany decyzją o nieutrudnianiu kolegom. Jak wspominał później, Michael Schumacher wyraził swoje niezadowolenie z decyzji, co doprowadziło do kontrowersji i spekulacji na temat przyszłości Ralfa w zespole.