Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
AKCEPTUJĘ
f1zone f1zone
  • Home
  • Wiadomości F1
    • Robert Kubica
  • Zespoły F1
    • Kick Sauber
    • Visa Cash App RB
    • Alpine
    • Aston Martin
    • Ferrari
    • Haas
    • McLaren
    • Mercedes
    • Red Bull
    • Williams
  • Kontakt
Czytasz: Kierowca Formuły E ostro krytykuje "Autosport" za usunięcie jego komentarza.
Formuła 1Formuła 1
Szukaj
  • Home
  • Categories
  • More Foxiz
    • Blog Index
    • Sitemap
Follow US
© Foxiz News Network. Ruby Design Company. All Rights Reserved.

Formuła 1 - Sporty motorowe

Kierowca Formuły E ostro krytykuje "Autosport" za usunięcie jego komentarza.

Mateusz Wolski
Mateusz Wolski
13 stycznia 2026

Kontrowersje po wyścigu w Meksyku narastają, a Dan Ticktum po raz kolejny znalazł się w ogniu krytyki – tym razem dotyczącej cenzury w mediach społecznościowych. Kierowca Formuły E postanowił publicznie odnieść się do usunięcia jego komentarza dotyczącego radiokomunikacji z ePrix w Mexico City, a jego reakcja jest równie wybuchowa, co sam kierowca. Czy platformy mediów społecznościowych stosują podwójne standardy, gdy w grę wchodzi krytyka ze strony zawodnika?

Kierowca Formuły E ostro krytykuje "Autosport" za usunięcie jego komentarza.

Spis treści
  • Dlaczego usunięto komentarz Ticktuma i co to mówi o mediach?
  • Podwójne standardy cenzury: Pięćdziesięciu hejterów kontra jeden kierowca
  • Apel do kibiców i otwarte „F*** you” w stronę redakcji

Dlaczego usunięto komentarz Ticktuma i co to mówi o mediach?

Incydent, który wywołał burzę, dotyczył wypowiedzi Dana Ticktuma na temat jego własnych wiadomości radiowych ujawnionych po rywalizacji w stolicy Meksyku. Jak sam kierowca Formuły E przyznał w nowym nagraniu na Instagramie, jego post był próbą „wyjaśnienia sytuacji” i „odbicia się od hejtu”. W odpowiedzi na ten komentarz, platforma Autosport podjęła drastyczne kroki, usuwając go, co doprowadziło Ticktuma do konfrontacji.

Ticktum wyraził fundamentalne wątpliwości co do autentyczności cytatów, które stały się przedmiotem dyskusji. Według niego:

„Numer jeden, tak naprawdę nie sądzę, by te cytaty były bezpośrednimi cytatami, lub z pewnością zostały pocięte i dopasowane do narracji, którą chcieli przedstawić. I oczywiście były one całkowicie wyrwane z kontekstu.”

Kierowca uznał, że jego próba przedstawienia swojej perspektywy spotkała się z niesprawiedliwą reakcją, podczas gdy inni użytkownicy pozostali bezkarni. To właśnie ta dychotomia – cenzura jego głosu wobec wolności słowa dla krytyków – stała się centralnym punktem jego oburzenia.

Podwójne standardy cenzury: Pięćdziesięciu hejterów kontra jeden kierowca

Najbardziej zapalna część wypowiedzi Ticktuma dotyczyła dysproporcji w moderowaniu treści. Z jednej strony, on sam, usiłujący wyjaśnić skomplikowaną sytuację z radiokomunikacją, został ukarany usunięciem wpisu, z drugiej strony, obraźliwe komentarze innych użytkowników pozostały nietknięte. W mocnych słowach Ticktum podsumował swoje rozgoryczenie:

„Ja przedstawiam swój punkt widzenia i oni usuwają mój komentarz. Ale macie 50 innych osób, które nazywają mnie c*** w komentarzach i to jest w porządku, ale kiedy ja próbuję przedstawić swoją historię i spróbować wyjaśnić sprawy, to już nie jest w porządku.”

Wypowiedź ta, stanowiąca bezpośredni zarzut co do stronniczości moderacyjnej, uderza w reputację Autosportu, medium o ugruntowanej pozycji w świecie sportów motorowych. Ticktum, znany ze swojej bezkompromisowości i niechęci do „gry politycznej”, nie zamierzał jednak poprzestać na skardze.

Apel do kibiców i otwarte „F*** you” w stronę redakcji

Kierowca Formuły E nie ukrywał swojego frustracji, kierując osobiste słowa do osób odpowiedzialnych za decyzję o usunięciu jego komentarza. Choć zaznaczył, że ma pozytywne doświadczenia z wieloma pracownikami Autosportu na przestrzeni lat, bezpośrednią krytykę skierował do decydentów:

„Oczywiście znam Autosport od lat, muszę przyznać, że pracowałem tam z fantastycznymi ludźmi, więc to nie są wszyscy jako całość, ale ktokolwiek podjął tę decyzję, czy to była grupa was, czy tylko jedna osoba, po pierwsze, f*** you, punkt numer jeden. A po drugie, to jest po prostu bardzo smutne, że ta platforma tak się zachowała.”

Ticktum wezwał swoich obserwujących do aktywnego wsparcia, prosząc o polubienie i udostępnienie jego nowego filmu. Argumentował, że chodzi tu nie tylko o jego osobę, ale o precedens, który może dotknąć innych kierowców w przyszłości. W jego ocenie, publiczność ma prawo znać prawdę, a on jest jednym z nielicznych kolarzy, którzy są gotowi ją przedstawić bez lukru.

Jak zadeklarował na koniec: „Większość ludzi chce lizać tyłek Autosportu, ponieważ chcą dobrego materiału medialnego od nich czy cokolwiek innego. Nie, ja po prostu powiem to tak, jak jest, bardzo dziękuję.” W świecie, gdzie relacje między kierowcami a mediami są często delikatną sztuką dyplomacji, Dan Ticktum po raz kolejny udowadnia, że woli otwarty konflikt niż polityczną poprawność.

0 / 5. Ocen: 0

Previous Article Marko zestawia Verstappena i Rindta: elegancja kontra papieros. Marko zestawia Verstappena i Rindta: elegancja kontra papieros.
Next Article Hadżar uważa za przywilej bycie kolegą Verstappena w Formule 1. Hadżar uważa za przywilej bycie kolegą Verstappena w Formule 1.

Formuła 1

McLaren i Red Bull na czołowej pozycji w rywalizacji - czy to koniec dominacji zespołów F1?

McLaren i Red Bull na czołowej pozycji w rywalizacji – czy to koniec dominacji zespołów F1?

Mateusz Wolski

Szybkie 600 zasady gry i wyniki losowania

20 października 2020

Lvbet czy noble gdzie lepiej obstawiać sporty walki

8 maja 2021

Wypłata pieniędzy z wykorzystaniem twarzy

21 maja 2021

3 popularne firmy online

23 grudnia 2021

Jaką firme wybrać na 2022 rok?

2 stycznia 2022

F1 News

  • Robert Kubica
  • Zespoły F1
  • Mapa strony

Formuła 1

  • Kontakt
  • Polityka prywatności
  • Regulamin

F1Zone.pl – serwis poświęcony królowej wyścigów!

Welcome Back!

Sign in to your account

Username or Email Address
Password

Lost your password?