Piątkowa sesja treningowa w Spa-Francorchamps była pełna emocji! Z przerwami spowodowanymi czerwonymi flagami i rywalizacją najlepszych kierowców, atmosferę na torze można było poczuć na każdym kroku. Kimi Antonelli zasłużenie zajął pierwsze miejsce, prezentując niesamowitą formę, podczas gdy inne zespoły zmagały się z wyzwaniami. Przyjrzyjmy się bliżej tym wydarzeniom, które zdominowały ten późny poranek.
Kimi Antonelli wyznacza tempo w FP2
Druga sesja treningowa na torze Spa-Francorchamps przyciągnęła uwagę fanów Formuły 1. Po przerwach związanych z czerwonymi flagami, Kimi Antonelli osiągnął czas 1:45.944, co uczyniło go jedynym kierowcą, który zszedł poniżej granicy 1:46. Lando Norris, jego najbliższy rywal, zakończył trening na drugim miejscu. Max Verstappen nie zawiódł i potwierdził swoją mocną formę z FP1, zajmując trzecie miejsce. Lewis Hamilton i Isack Hadjar również przyczynili się do interesującej walki o czołowe lokaty.
W trakcie sesji pojawiły się problemy, z których pierwsza czerwona flaga została wywieszona na początku sesji z powodu żwiru na torze, a kolejna miała miejsce po crashu Pierre’a Gasly’ego. Jego Alpine pozostał na torze bez tylnego skrzydła, co jedynie zwiększyło dramatyzm wydarzeń.
Mieszane wyniki zespołów
Zespół Racing Bulls pokazuje swoją dominację, lokując zarówno Arvida Lindblada, jak i Liama Lawsona w pierwszej dziesiątce. Mimo to, dla Ferrari był to dzień pełen wyzwań. Charles Leclerc, starający się przebić do czołówki, nie zdołał zakwalifikować się do top 10, a Hamilton, zdobywając czwarte miejsce, był w znacznie lepszej formie.
Z kolei Mercedes miał mieszane uczucia. George Russell zajął ósme miejsce, będąc znacznie w tyle za swoim zespołowym kolegą Antonellim. Aston Martin nie miał najlepszej sesji, z oboma kierowcami kończącymi z czasem większym niż pięć sekund za najlepszym wynikiem.
Jos Verstappen i Raymond Vermeulen w McLarenie
Interesującym akcentem piątkowej sesji było pojawienie się Josa Verstappena oraz jego menedżera Raymonda Vermeulena w zespole McLaren. Ich wizyta nie miała związku z Maxem Verstappenem, lecz skupiała się na młodym talencie, Driesie Van Langendonku. To ciekawe spotkanie miało na celu omówienie przyszłości zdobywcy drugiego miejsca w McLaren Driver Development Programme.
Jak potwierdza GPblog, dyskusje dotyczące Verstappena nie były tematem, a sama lokalizacja w gościnności McLarena okazała się idealnym miejscem na spotkanie.