W trakcie odbywającej się sesji treningowej przed Grand Prix Japonii, zespół Mercedesa powrócił do dominacji na torze. To Kimi Antonelli dostarczył kibicom niezapomnianych emocji, osiągając znakomity czas na okrążeniu. Jak wyglądały zmagania w FP3? Oto kulisy wydarzeń.

Ostatni trening przed Grand Prix Japonii — klasyka emocji
Sesja treningowa na torze Suzuka rozpoczęła się od niecodziennych zawirowań, gdy Lando Norris z zespołu McLaren borykał się z problemem układu odzyskiwania energii (ERS). Mimo początkowych trudności, szybko rozkręciły się Alpiny, które na początku sesji zadziwiły wszystkich, gdy Franco Colapinto i Pierre Gasly błyskawicznie wskoczyli na czoło czasów. Ich triumf nie trwał jednak długo; wkrótce na prowadzenie wysunął się Lewis Hamilton z Ferrari, uzyskując czas 1:31.056, co zapewniło mu przewagę pięciu dziesiątych sekundy nad Gaslym.
W miarę jak na torze pojawiało się coraz więcej zawodników, tabela wyników ulegała znacznym zmianom. To Charles Leclerc, kierowca Ferrari, jako pierwszy przekroczył granicę wysokich 1:30. Jednak i jego próba nie zdołała utrzymać długotrwałej przewagi, gdyż Kimi Antonelli w Mercedesie zaskoczył wszystkich, osiągając niewiarygodny czas 1:30.418.
Walka o dominację w sesji
Z czasem, z każdym okrążeniem, zmieniała się hierarchia na torze. Zawodnicy z Red Bulla, Max Verstappen i Isack Hadjar, również zaczęli prezentować swoje umiejętności, ale to Mercedes, reprezentowany przez Antonellego i George’a Russella, zdominował sesję. Szybko duo Mercedesa zdołało wprowadzić swoje czasy do 1:29, a Antonelli ustalił nowy rekord z czasem 1:29.362, wyprzedzając Russella o ponad dwie dziesiąte sekundy. Leclerc w Ferrari próbował gonić, ale musiał zadowolić się szóstą pozycją.
Później, w finałowych momentach sesji, Norris wrócił na tor, po tym jak jego zespół naprawił problemy z ERS. Niestety, niewielka chwila dramatyzmu miała miejsce, gdy Oliver Bearman z Haasa doświadczył poważnego spin, ale zdołał uratować swój bolid przed kraksą.
Końcowe wyniki FP3
Sesja dobiegła końca, a kolejność na czołowych miejscach wyglądała zatem następująco: Antonelli na pierwszym miejscu, następnie Russell, Leclerc, Oscar Piastri z McLarena i na piątej pozycji Lewis Hamilton. Swoje miejsca w czołowej dziesiątce uzupełnili Nico Hülkenberg, Max Verstappen, Gabriel Bortoleto i Pierre Gasly. Euforia i napięcie przed wyścigiem rosły, a kibice z niecierpliwością oczekiwali na rozpoczęcie zmagań o Grand Prix Japonii.
Od tych emocjonujących chwil w treningach, nie pozostaje nic innego jak tylko czekać na wyścigowe zmagania, które z pewnością przyniosą jeszcze więcej ekstremalnych sytuacji i zaciętej walki na torze Suzuka.