Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
AKCEPTUJĘ
f1zone f1zone
  • Home
  • Wiadomości F1
    • Robert Kubica
  • Zespoły F1
    • Kick Sauber
    • Visa Cash App RB
    • Alpine
    • Aston Martin
    • Ferrari
    • Haas
    • McLaren
    • Mercedes
    • Red Bull
    • Williams
  • Kontakt
Czytasz: Leclerc mimo braku podium zadowolony z wyścigu w Las Vegas.
Formuła 1Formuła 1
Szukaj
  • Home
  • Categories
  • More Foxiz
    • Blog Index
    • Sitemap
Follow US
© Foxiz News Network. Ruby Design Company. All Rights Reserved.

Formuła 1 - Sporty motorowe

Leclerc mimo braku podium zadowolony z wyścigu w Las Vegas.

Mateusz Wolski
Mateusz Wolski
23 listopada 2025

Wielkie emocje w Las Vegas! Mimo że finałowe rezultaty nie poszły po jego myśli, Charles Leclerc opuścił pustynne Grand Prix z poczuciem, że dał z siebie absolutnie wszystko. Czy frustracja monakijskiego kierowcy Ferrari ma uzasadnienie, biorąc pod uwagę chaotyczny wyścig i okoliczności, które zaważyły na jego pozycji? Przyglądamy się, dlaczego szóstka (a ostatecznie czwórka) to dla niego gorzki smak sukcesu.

Leclerc mimo braku podium zadowolony z wyścigu w Las Vegas.

Spis treści
  • Leclerc na 200%: Czy to był wyścig perfekcyjny, ale pechowy?
  • Gorzki smak P6 i problemy z bolidem na prostej
  • Walka o DRS i koszmar z Piastrim

Leclerc na 200%: Czy to był wyścig perfekcyjny, ale pechowy?

Choć Charles Leclerc zameldował się na mecie pierwotnie na szóstym miejscu w Las Vegas, a po doliczeniu kary dla Kimiego Antonelliego awansował ostatecznie na czwartą pozycję (przed dyskwalifikacją McLarenów), jego deklaracje po wyścigu sugerują, że wynik ten jest dla niego rozczarowaniem, choć wynikał z maksymalnego wysiłku. Kierowca Ferrari nie krył, że zostawił na torze dosłownie wszystko.

„Przez cały wyścig dawałem z siebie 200 procent. Nie sądzę, żebym zostawił cokolwiek w rezerwie.”

Te mocne słowa padły z ust Leclerca, który po usłyszeniu informacji o karze dla Antonelliego – a tym samym stracie pozycji tuż przed metą – zareagował w bolidzie emocjonalnie, mówiąc inżynierowi: „cholernie to” (f** that*). Jednak po opuszczeniu bolidu, Monakijczyk podszedł do oceny swojego występu bardziej analitycznie, choć wciąż z nutą niedosytu.

Kiedy media dopytywały go o ewentualną możliwość dogonienia rywali, Leclerc był jednoznaczny: „Dałem sto procent do końca i niczego nie zostawiłem na stole, więc nie [nie miałem szansy być bliżej niego]”.

Gorzki smak P6 i problemy z bolidem na prostej

Leclerc przyznał, że mimo wszystko, nawet po awansie (przed zdyskwalifikowaniem Norrisa i Piastriego byłby to P6), utrzymanie się na wyższych lokatach było niezwykle trudne do wzięcia. Patrząc na start z dziewiątej pozycji i ogólny przebieg weekendu, awans o kilka pozycji jest miłym akcentem, ale nie wynagradza pewnych niedociągnięć.

„Nadal jest to bardzo frustrujące, że kończymy dopiero na P6 (przed dyskwalifikacją dwóch McLarenów – red.) startując z P9. Z drugiej strony, jeśli spojrzę na mój wyścig, to był to trochę szalony wyścig.”

Największym problemem okazała się beznadziejna prędkość na prostych, co zmusiło Leclerca do podejmowania ogromnego ryzyka przy manewrach wyprzedzania. „Musiałem podjąć ogromne ryzyko, aby wyprzedzać, ponieważ byliśmy bardzo, bardzo wolni na prostych” – skarżył się kierowca Ferrari. Ten mankament sprawił, że utrzymanie tempa w pętli wyścigowej było walką z samą maszyną.

Dodatkowo, Leclerc zasugerował, że kluczowy moment straty nastąpił wokół pit stopu. „Nie do końca rozumiem, co stało się wokół pit stopu, ale wydaje się, że straciliśmy sporo pozycji. Przyjrzymy się temu, czy mogliśmy coś lepiej zrobić w tamtym momencie.”

Walka o DRS i koszmar z Piastrim

Monakijczyk podkreślił, jak kluczowe w utrzymaniu tempa było posiadanie przewagi DRS, której brak oznaczał spowolnienie bolidu Ferrari niemal do poziomu, z którym nie mógłby walczyć.

„Po prostu myślę, że oni mieli trochę więcej tempa pod koniec, ale ja też naciskałem mocno za nimi, próbując zbliżyć się na tyle, na ile to możliwe. Musiałem to robić, bo inaczej straciłbym DRS, a bez DRS byłem tak wolny.”

Szczególnie frustrujący był pojedynek z Oscarem Piastrim. Leclerc musiał wkładać nadludzki wysiłek, by skrócić dystans, a dokładnie w momencie, gdy był blisko wyprzedzenia Australijczyka, ten uzyskiwał DRS, co natychmiast niweczyło całą pracę Leclerca. To była walka z wiatrem i systemem aerodynamicznym.

Po ostatecznym awansie na czwarte miejsce — wynikającym z dyskwalifikacji Lando Norrisa i Oscara Piastriego — Leclerc wyprzedził w klasyfikacji generalnej Lewisa Hamiltona, który wystartował z ostatniej pozycji i skończył na ósmej. Jednak w kontekście walki konstruktorów Ferrari zanotowało mniejszy dorobek punktowy niż Mercedes, co powiększyło stratę do nich w batalii o wicemistrzostwo na 53 punkty. Zostawienie „czegoś na stole” mogło być kluczowe w tym wyrównanym boju.

0 / 5. Ocen: 0

Previous Article McLaren podjął kurczowe próby po Grand Prix Las Vegas. McLaren podjął kurczowe próby po Grand Prix Las Vegas.
Next Article Verstappen podbudowany, Norris pod presją po sensacyjnej dyskwalifikacji. Verstappen podbudowany, Norris pod presją po sensacyjnej dyskwalifikacji.
Brak komentarzy Brak komentarzy

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Formuła 1

Norris minimalnie szybszy od Verstappena na otwarcie rywalizacji w Abu Zabi.

Norris minimalnie szybszy od Verstappena na otwarcie rywalizacji w Abu Zabi.

Mateusz Wolski

Szybkie 600 zasady gry i wyniki losowania

20 października 2020

Lvbet czy noble gdzie lepiej obstawiać sporty walki

8 maja 2021

Wypłata pieniędzy z wykorzystaniem twarzy

21 maja 2021

3 popularne firmy online

23 grudnia 2021

Jaką firme wybrać na 2022 rok?

2 stycznia 2022

F1 News

  • Robert Kubica
  • Zespoły F1
  • Mapa strony

Formuła 1

  • Kontakt
  • Polityka prywatności
  • Regulamin

F1Zone.pl – serwis poświęcony królowej wyścigów!

Welcome Back!

Sign in to your account

Username or Email Address
Password

Lost your password?