Pomimo oczekiwań, Ferrari nie na startowej pierwszej linii. Dla zawodnika Charlesa Leclerca to kolejny trudny moment w związku z problemami z hamulcami, które miały wpływ na jego kwalifikacje. Mimo że walka o pole position trwała do ostatnich chwil, Monaco po raz kolejny okazało się nieprzewidywalne.
Problemy Leclerca w kwalifikacjach
W trakcie kwalifikacji, Charles Leclerc znalazł się w trudnej sytuacji, zajmując w większości czasu Q3 dziesiąte miejsce. Dopiero na sam koniec, po wyjeździe z pit stopu na pięć minut przed końcem, udało mu się poprawić swoją pozycję, dochodząc do czwartego miejsca. Mimo to, jego wysiłki zostały pokrzyżowane przez nieprzewidywalność w zachowaniu samochodu SF-26, co Leclerc opisał jako „ekstremalnie niekonsekwentne”.
W rozmowie z mediami Leclerc przyznał: „Cóż, w zasadzie nie wiem, czego się spodziewać od samochodu. Każde wciśnięcie hamulca jest dla mnie odkryciem. Ostatnie dni były dla mnie prawdziwą walką, a problemy z oponami tylko to zaostrzyły.” Jego zmagania z ustawieniem auta i optymalnym wyważeniem opon były szczególnie widoczne w Monaco, gdzie każdy szczegół ma ogromne znaczenie dla osiągnięcia konkurencyjnych czasów.
Wyjątkowo trudne warunki w Monaco
Leclerc podkreślił, że podczas całego okrążenia nie dane mu było odczuć problemów z energią w bolidzie, co mogłoby sugerować, że tempo jest, przynajmniej na pierwszy rzut oka, zadowalające. Jednakże, w rzeczywistości: „Z zakrętu na zakręt [samochód] nie zachowuje się w ten sam sposób. To po prostu niezwykle trudne. Często jesteśmy w strefie, gdzie opony są poza swoim oknem pracy, a to wprowadza ogromne różnice.”
Leclerc mówił również o braku postępu od sesji FP1: „Czułem, że od samego początku miałem wielką walkę. Mimo starań, sytuacja się nie poprawiała. To było niekończące się zmaganie.”
Przeciwnicy na czołowej pozycji
Choć Leclerc miał szansę odpowiedzieć na przejazd Kimi Antonellego, jego ostatnie okrążenie zakończyło się dotknięciem ściany, co uniemożliwiło mu ukończenie próby. Z tego powodu, Leclerc znalazł się na czwartej pozycji, za Antonellim, Verstappenem i Hamiltonem. Mówił o swoim przejeździe: „Byłem na krawędzi, miałem dobre tempo, ale niestety nie ukończyłem okrążenia. Ostatecznie to zasmucające, bo odczuwam, że mogłem poprawić czas.”
Dodatkowo, w dniu kwalifikacji Ferrari ogłosiło, że Fred Vasseur, szef zespołu, nie będzie obecny na torze z powodu zdrowotnych zaleceń. Leclerc skomentował: „Fred jest z nami duchem, nawet gdy nie jest fizycznie na miejscu. Wspiera nas na każdym kroku.”
Ferrari, mimo trudnych chwil, nadal walczy o swoje miejsce w stawce, a Leclerc będzie musiał przekroczyć swoje ograniczenia, aby przekształcić te zmagania w lepsze wyniki na torze.