Charles Leclerc, młoda gwiazda Formuły 1, nie boi się wystąpić w obronie swoją oraz zespołu Ferrari. W obliczu narastającej presji medialnej i intensywnych rywalizacjach z Lewisem Hamiltonem, Włoch postanowił skomentować analizę tej rywalizacji jako „przesadną”. Po ostatnich incydentach na torze w Monzy, gdzie obaj kierowcy mieli nieprzyjemne zderzenia zarówno na torze, jak i w komunikatach radiowych, sytuacja w Ferrari stała się napięta.
Leclerc nie przyjmuje oskarżeń
Zarówno Leclerc, jak i Hamilton, zdobijają uwagę mediów, jednak Leclerc wskazuje, że sytuacja jest znacznie bardziej złożona. Wypowiadając się na przedkonferencji do Grand Prix Azerbejdżanu, powiedział: „To nie jest coś, co chcemy widzieć. Zdarzały się momenty, w których zachowaliśmy się zbyt agresywnie, ale trzeba to omówić”. Dodał, że analiza ich wyścigowych zawirowań przez pryzmat czerwonych samochodów jest nieuczciwa w kontekście tego, co działo się z innymi zespołami.
Niesprawiedliwy stosunek do Ferrari
W kontekście współzawodnictwa w Formule 1 Leclerc zwraca uwagę na fakt, że wszyscy czołowi kierowcy ryzykują swoje pozycje. „Jeśli spojrzysz na cztery czołowe zespoły, trzy z nich miały podobne zmagania, a i tak wciąż rozmawiamy tylko o czerwonych samochodach, co nie wydaje się sprawiedliwe.” W kiaźni wywiadu Monegasque mówi o trudności życia pod mikroskopem: „Jestem z Ferrari od 2019 roku i wiem, jak dużo dyskusji i analiz krąży wokół naszych działań. Często wnioski wyciągane są na podstawie niepełnych informacji.”
Zrozumienie i współpraca
Pomimo napięć, Leclerc podkreśla znaczenie współpracy z Hamiltonem. „Oczywiście, że obaj chcemy wygrywać, ale ważne jest, aby również wspólnie pracować na korzyść zespołu.” Zaznacza, że rywalizacja jest istotnym elementem, ale najważniejsze jest, aby Ferrari osiągnęło sukces jako całość. „Cieszę się z walki z Lewisem. To wyzwanie i motywacja, by rywalizować z najlepszymi w Formule 1.”
Leclerc sprostał presji i zasugerował, że kluczowe jest, aby kierowcy rozmawiali ze sobą i rozwiązywali problemy wewnętrzne, zamiast pozwalać, aby niepotrzebne napięcia wpływały na ich osiągi.