Oto Lewis Hamilton, który wbrew pozorom nie myśli tylko o bolidach i rekordach. Siedmiokrotny mistrz świata postanowił ostatnio spojrzeć wstecz, a swoje refleksje przelał w szczerym liście opublikowanym za pośrednictwem swojej marki Almave. Czyżby po intensywnym sezonie Formuły 1 przyszedł czas na przewartościowanie priorytetów? Sprawdźmy, jakie lekcje wyciągnął z minionych miesięcy i co planuje na przyszłość, zwłaszcza w kontekście świata poza torem.

Hamilton spojrzał wstecz: Czas na refleksję, zanim ruszysz do przodu
Lewis Hamilton, postać absolutnie ikoniczna dla Formuły 1, nie tylko mierzy się z wyzwaniami na torze, ale także aktywnie buduje swoją markę poza nim. Ostatnio, poprzez swój projekt Almave – markę wysokiej jakości, bezalkoholowego spirytusu na bazie agawy – podzielił się spostrzeżeniami dotyczącymi mijającego roku. To przypomnienie, że nawet sportowcy walczący o ułamki sekund potrzebują chwili oddechu i głębszej analizy.
Jak sam stwierdził, ten czas jest kluczowy dla planowania przyszłości:
„Ten rok przypomniał mi, jak istotne jest, by się zatrzymać, zastanowić i oprzeć na definiujących kamieniach milowych, które poprowadzą nas ku temu, co nadejdzie”
- Lewis Hamilton
To nie są puste słowa. Almave, które Hamilton współtworzył w 2023 roku, jest tego doskonałym dowodem. To bezalkoholowa alternatywa inspirowana tequilą i mezcalem, ale z dumą niosąca 0% alkoholu. Marka mocno rezonuje z jego osobistym stylem życia i etyką: jest wegańska i prozdrowotna, co idealnie wpisuje się w trend świadomego wyboru nawet w sferze towarzyskiej.
Sukcesy poza torami F1: Od Coachelli po dymny Humo
Rozwijając swoje spostrzeżenia w poście udostępnionym przez Almave, Hamilton podkreślił dynamikę rozwoju swojego przedsięwzięcia. Formuła 1 to jedno, ale biznes to inna liga, wymagająca równie strategicznego myślenia.
„W Almave nasza społeczność rozrosła się w sposób, jakiego nigdy się nie spodziewałem — od robienia szumu na Coachelli, po bycie tematem nagłówków w Cinco de Mayo, a także powitanie nowego członka linii produktów Almave. To niesamowite widzieć, jak Almave rezonuje z tak wieloma ludźmi, w tak wielu miejscach i kulturach.”
Zdecydowanie jednym z punktów kulminacyjnych — defining moment — było wprowadzenie nowego produktu. Hamilton wyraźnie podkreślił dumę z tego osiągnięcia:
„Osiągnięcie, z którego jestem szczególnie dumny, to premiera Humo, przełomowego, bezalkoholowego, dymnego spirytusu. Dzielenie się tym z wami było jednym z definiujących momentów tego roku.”
Dla kogoś, kto spędził ostatnie lata walcząc o mistrzowskie tytuły, budowanie marki od zera, która odzwierciedla jego wartości – to z pewnością równie satysfakcjonujące zajęcie, co wygrywanie Grand Prix.
Jaka jest wizja na 2026? Nie tylko prędkość, ale i pasja
Kiedy spoglądamy w przyszłość, zwłaszcza w kontekście zbliżających się dużych zmian technicznych w F1 w 2026 roku, ciekawe jest, co napędza Hamiltona poza torami. Jego cele na przyszły rok są zaskakująco uniwersalne, choć doskonale pasujące do filozofii stojącej za Almave.
„Patrząc w przyszłość na rok 2026, skupiam się na radości, pasji i ciekawości — siłach, które napędzają nas w Almave, wzmacniają naszą społeczność, kształtują nasze rytuały i nadają pęd przyszłości. To są rzeczy, które naprawdę napełniają mój kielich. Za drogę, która przed nami.”
Widać tu wyraźny kierunek: budowanie trwałych fundamentów i relacji, a nie tylko pogoni za chwilowym sukcesem – czy to na torze, czy w butelce.
Czyżby ojciec Lewisa tworzył konkurencję dla Red Bulla? Nowa seria V10
A skoro mowa o przyszłości motorsportu, uwaga kibiców F1 na pewno zostanie skupiona na rodzinie Hamiltonów na innym froncie. Ojciec Lewisa, Anthony Hamilton, rzuca wyzwanie scenie wyścigowej, zapowiadając zupełnie nową serię: HybridV10. To jest dopiero intrygujące!
Wygląda na to, że Anthony idzie pod prąd współczesnym trendom turbo-hybrydowym i stawia na… czyste, emocjonujące V10! Koncept, który legendarne V10 F1, które Lewis pamięta z wczesnych lat kariery, na nowo umieści w centrum uwagi.
Plotka głosi, że ten powrót do potężnych silników spalinowych może przyciągnąć nawet tych, którzy obecnie kibicują dominatorom z Red Bulla. Zapowiedź tej serii pojawiła się na Instagramie, gdzie Anthony szczegółowo opisał ideę i cele projektu. W świecie, gdzie F1 dąży do zrównoważonego rozwoju, seria HybridV10 może stać się odtrutką dla purystów ceniących surową moc i dźwięk silnika. Możliwe, że ta nowa inicjatywa, mimo że radykalnie inna od bolidów F1, będzie wymagała tak samo strategicznego myślenia, jak budowanie marki napojów bezalkoholowych.