Po zakończeniu Węgierskiego Grand Prix, w którym Ducati’s Marc Marquez zdobył swoje setne zwycięstwo w różnych kategoriach, wprowadził ciekawe momenty z KTM’s Pedro Acosta oraz dwukrotnym mistrzem Francesco Bagnaia na konferencji prasowej po wyścigu.
W przededniu GP Węgier, Marquez raczej nie widział się w roli zawodnika mogącego walczyć o podium, a tym bardziej o zwycięstwo. Siedmiokrotny mistrz klasy premierowej starał się nie eksponować swoich szans, mając na względzie swoje P7 z Mugello, tuż po powrocie z podwójnej operacji. Jednak wydarzenia potoczyły się lepiej, niż można było się spodziewać – Marquez zdobył dwa zwycięstwa na torze Balaton Park, triumfując w wyścigu oraz sprincie.
Marquez, mimo prostszej fizyki toru w porównaniu do większego Mugello, miał wiele powodów do dumy. Jego osiągnięcie jest tym bardziej imponujące, gdy uwzględni się fakt, że zaledwie niedawno złamał stopę w brutalnym wysokim upadku podczas wyścigu w Le Mans. Na konferencji po wyścigu w Węgrzech widać było rozdrażnienie Bagnaia, gdy dziennikarze pytali Marqueza o jego wcześniejsze komentarze. Pecco ze śmiechem stwierdził, że nie chciałby grać w pokera z Marquezem, zważywszy na to, jak dobrze potrafi ukrywać swoje prawdziwe odczucia.
„Normalnie mistrzowie zawsze kłamią” – wtrącił Acosta, na co Marquez odpowiedział w przyjazny sposób: „Więc ty kłamiesz?”
Marquez i Acosta na torze: zapowiedź przyszłych rywalizacji?
Zarówno komentarz Acosty, jak i odpowiedź Marqueza były wyraźnym znakiem wzajemnego szacunku między przyszłymi kolegami z zespołu. Oboje dostarczyli najwięcej emocji podczas niedzielnego wyścigu, gdy dramatyczny wypadek Jorge Martina na pierwszym zakręcie wyeliminował większość czołowych zawodników. Rywalizacja między Marquezem a Acostą toczyła się w wąskim i śliskim torze, gdzie obaj zawodnicy wielokrotnie wymieniali się miejscami, a to Marquez ostatecznie wygrał, zdobywając swoje pierwsze zwycięstwo w obecnym sezonie.
To nie pierwszy raz, kiedy Acosta odważnie staje w szranki z Marquezem. Już wcześniej obaj zawodnicy mieli spektakularną konfrontację w Tajlandii, która zakończyła się zwycięstwem Acosty po tym, jak Marquez został ukarany za nieczysty manewr, który zmusił młodego zawodnika KTM do zjechania na pobocze. Wydaje się, że ich rywalizacja ma przed sobą wiele ciekawych rozdziałów, które z pewnością będą rozgrzewać emocje fanów motocykli na całym świecie.