Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
AKCEPTUJĘ
f1zone f1zone
  • Home
  • Wiadomości F1
    • Robert Kubica
  • Zespoły F1
    • Kick Sauber
    • Visa Cash App RB
    • Alpine
    • Aston Martin
    • Ferrari
    • Haas
    • McLaren
    • Mercedes
    • Red Bull
    • Williams
  • Kontakt
Czytasz: McLaren gubi przewagę: Verstappen depta po piętach Norrisowi.
Formuła 1Formuła 1
Szukaj
  • Home
  • Categories
  • More Foxiz
    • Blog Index
    • Sitemap
Follow US
© Foxiz News Network. Ruby Design Company. All Rights Reserved.

Formuła 1 - Sporty motorowe

McLaren gubi przewagę: Verstappen depta po piętach Norrisowi.

Mateusz Wolski
Mateusz Wolski
2 grudnia 2025

Sezon 2025 Formuły 1 skręca w nieoczekiwanym kierunku i choć wydawało się, że McLaren ma już mistrzostwo w kieszeni, Max Verstappen z Red Bulla depcze im po piętach. Lando Norris prowadzi w klasyfikacji, ale przewaga stopniała do zaledwie dwunastu punktów, a minimalnie za nim czai się trzykrotny mistrz świata, podczas gdy Oscar Piastri, który na pewnym etapie miał niemal stu punktową przewagę, musi walczyć o utrzymanie pozycji w czołówce. Co właściwie doprowadziło do tej fascynującej, choć dla McLarenów bolesnej, gonitwy o tytuł?

McLaren gubi przewagę: Verstappen depta po piętach Norrisowi.

Spis treści
  • Kontrowersyjne decyzje McLarena: Jak postawili się we własne szachy?
  • Czy kierowcy McLarena są gotowi na walkę o mistrzostwo?
  • Wersztappen: Klasa sama w sobie, ale cena błędów też była wysoka

Kontrowersyjne decyzje McLarena: Jak postawili się we własne szachy?

Kiedy spojrzymy na klasyfikację generalną, to aż trudno uwierzyć, że zaledwie osiem rund temu Oscar Piastri wydawał się zmierzać po koronę, mając 104 punkty przewagi nad Verstappenem – to była dyspozycja, która sugerowała dominację McLarena. Jednak seria decyzji strategicznych i momentów niestabilności, zarówno ze strony ekipy, jak i samych kierowców, pozwoliła czterokrotnemu mistrzowi konstruktorów na sprytne nadrabianie strat. McLaren, choć dysponuje bolidem, który w wielu wyścigach jest szybszy od rozwianego i kapryśnego Red Bulla, zdaje się sabotować własne szanse.

Zespół, mając na celu zachowanie pozorów równego traktowania Lando Norrisa i Oscara Piastriego, notorycznie zdradzał własne zasady w kluczowych momentach. Wystarczy spojrzeć na Silverstone: McLaren uznał, że kara nałożona na Piastriego przez sędziów była niesprawiedliwa, ale jednocześnie nie podjął żadnych kroków, by zniwelować jej wpływ na wynik. Efekt? Norris triumfuje, a Australijczyk musi pogodzić się z drugim miejscem.

Węgry to kolejny popis niezdecydowania w kwestii strategii. Norris, ponownie, otrzymał optymalną prognozę, co było „do niepokoju Piastriego”, który mimo kwalifikacji wyżej i prowadzenia przez większość wyścigu, musiał ponownie zadowolić się drugą pozycją za swoim brytyjskim kolegą. Z kolei we Włoszech, w Monzy, mimo wcześniejszych ustaleń o akceptacji konsekwencji wyścigowych po powolnym pit stopie, McLaren wymusił na młodym pretendencie do tytułu przepuszczenie Norrisa po chaotycznej sekwencji w boksie, która paradoksalnie dała Piastriemu P2, a następnie została mu odebrana.

W Singapurze natomiast, zespół pozwolił Norrisowi na „niezdarny i nierówny” manewr wyprzedzania Australijczyka, manewr, który Piastri ostro skrytykował przez radio. Chociaż później wprowadzono „sankcje sportowe” za incydent w Austin, punkty przyznano, szkody wyrządzone zostały już dawno, a sankcje te szybko straciły na znaczeniu, gdy Piastri w kolizji z Nico Hülkenbergiem pociągnął za sobą również Norrisa.

Czy kierowcy McLarena są gotowi na walkę o mistrzostwo?

Nie ma wątpliwości – zarówno Piastri, jak i Norris, wykazują się olbrzymią prędkością, są zdolni do zdobywania pole position i wygrywania wyścigów. Jednak z jakiegoś powodu brakuje im tych niezbędnych „składników”, by utrzymać konsekwentny atak na tytuł przez cały sezon. Jeśli wciąż toczą tę walkę, to głównie dzięki fenomenalnej pracy inżynierów McLarena nad zaprojektowaniem tak znakomitego bolidu, jakim jest MCL39.

W kontekście bolidu Red Bulla, który od Grand Prix Australii był często niestabilny, trudny do okiełznania, podatny na przesunięcia obciążenia i nagłe zmiany od podsterowności do nadsterowności, fakt, że Verstappen depta Piastriemu po piętach i traci do Norrisa zaledwie 12 punktów, mówi sam za siebie – o geniuszu Holendra, ale także o brakach jego rywali z Woking.

W okresie siedmiu wyścigów (od momentu, gdy Norris powiększył przewagę w Meksyku i Brazylii), Verstappen zdołał zniwelować lukę, którą obaj kierowcy McLarena budowali przez ponad pół sezonu. To wynik oscylujący między wpadkami, a długimi okresami spadku formy, w których obie „papajańskie strzały” brały udział.

Wersztappen: Klasa sama w sobie, ale cena błędów też była wysoka

Spójrzmy na przykłady Hiszpanii i Austrii. Gdyby Verstappen nie uległ emocjom w Barcelonie i zadowolił się P5, a także gdyby nie został wyeliminowany przez Andrei Kimi Antonellego w Spielbergu, przewodziłby klasyfikacji, jadąc bolidem, który nie dorównywał MCL39 pod względem czystej osiągów. Myśl o tym, przy przewadze, jaką McLaren miał przez większość sezonu, jest wręcz oszałamiająca.

Można się zastanawiać, co by się stało, gdyby bolid McLarena prowadził Lewis Hamilton, Fernando Alonso, George Russell czy Charles Leclerc. Nie bylibyśmy świadkami tak otwartej walki o mistrzostwo wjeżdżającej do Abu Zabi.

Papajański kierowca ma realne szanse zostać ukoronowany mistrzem pod koniec sezonu, lecz to właśnie Max Verstappen bez wątpienia zostanie zapamiętany jako najwybitniejszy kierowca cyklu 2025 – sam faktor, że utrzymał tak mocną pozycję, mimo problemów z bolidem i chwilowych braków w taktyce, świadczy o jego niezrównanym talencie i determinacji.

0 / 5. Ocen: 0

Previous Article Steiner: dla Hamiltona to ostatnia szansa w ferrari przed ewentualną emeryturą. Steiner: dla Hamiltona to ostatnia szansa w ferrari przed ewentualną emeryturą.
Next Article James Vowles obalony przez Carlosa Sainza juniora podczas fetowania na torze. James Vowles obalony przez Carlosa Sainza juniora podczas fetowania na torze.

Formuła 1

Bagnaia zapowiada trudny sezon dla Marqueza po rozczarowującym 2025 roku

Bagnaia zapowiada trudny sezon dla Marqueza po rozczarowującym 2025 roku

Mateusz Wolski

Szybkie 600 zasady gry i wyniki losowania

20 października 2020

Lvbet czy noble gdzie lepiej obstawiać sporty walki

8 maja 2021

Wypłata pieniędzy z wykorzystaniem twarzy

21 maja 2021

3 popularne firmy online

23 grudnia 2021

Jaką firme wybrać na 2022 rok?

2 stycznia 2022

F1 News

  • Robert Kubica
  • Zespoły F1
  • Mapa strony

Formuła 1

  • Kontakt
  • Polityka prywatności
  • Regulamin

F1Zone.pl – serwis poświęcony królowej wyścigów!

Welcome Back!

Sign in to your account

Username or Email Address
Password

Lost your password?