Mercedes zdominował inauguracyjny dzień Formuły 1 na nowym torze Madring, ustanawiając najszybszy czas w FP1 dzięki George’owi Russellowi, a Kimi Antonelli zakończył FP2 na czołowej pozycji. Sprawdźmy, co wydarzyło się podczas tego emocjonującego dnia.
Wspaniały start Mercedesa na Madringu
Mercedes z pewnością dał do zrozumienia, że jest zespołem do pokonania podczas pierwszego dnia jazd w Formule 1 na nowym torze Madring. George Russell zdominował pierwszy trening, uzyskując czas 1:34.077, co pozwoliło mu na zajęcie pierwszego miejsca. Tuż za nim znajdował się jego kolega z zespołu Kimi Antonelli, a na kolejnych pozycjach uplasowali się Charles Leclerc i Lewis Hamilton. Max Verstappen, mimo silnych aspiracji, zajął piątą lokatę, tracąc ponad sześć dziesiątych sekundy do lidera.
„Mimo wcześniejszych obaw większości kierowców co do toru, pierwsza sesja przebiegła bez żadnych poważnych incydentów,” zauważył jeden z analityków. Zawodnicy mieli kilka problemów z wprowadzeniem się na nowej nawierzchni, ale wszyscy zdołali przejechać swoje okrążenia bez niespodzianek.
Zacięta rywalizacja w FP2
W FP2 Mercedes kontynuował swoją dominację, gdzie Antonelli otworzył sesję od mocnego wyniku 1:34.4 na oponach medium, uzyskując niemal sekundową przewagę nad pozostałą stawką. Russell również znacznie zwiększył swój potencjał, szybko przeskakując na drugą pozycję. Ferrari starało się odpowiedzieć na liczne ataki, prezentując solidne wyniki Leclerca, który zbliżył się do czasów Antonellego.
Jednak najwięcej emocji przyniosła zmiana opon na miękkie, kiedy to Leclerc wstrząsnął stawką, osiągając czas 1:33.820. Wówczas zaczęła się gra nerwów, a pięćdziesiąt tysięcznych sekundy oddzielało go od Antonellego. Ostatecznie, po kilku wymianach zdań między zespołami, Antonelli ustrzelił czas 1:33.652, a jego kolega Russell zaledwie o 99 tysięcznych sekundy za nim.
Przykre incydenty i red flagi
Niestety, nie obyło się bez kontrowersji. W ostatnich minutach FP2, Arvid Lindblad stracił kontrolę nad swoim bolidem i rozbił się w zakręcie 13, co wymusiło na sędziach wywieszenie czerwonej flagi. Był to pierwszy poważny wypadek na nowym torze, co zaburzyło część symulacji wyścigowych i zmusiło kierowców do dostosowania się do trudnych warunków panujących na torze.
Po krótkiej przerwie, kierowcy powrócili na tor, jednak gęsty ruch znacząco utrudniał przeprowadzenie długich, nieprzerwanych stints, co mogło mieć kluczowe znaczenie na wynik w dalszej części weekendu wyścigowego.
Dzień zakończył się mocnym akcentem Mercedesa, który zdominował obie sesje treningowe, co z pewnością daje im dużą przewagę przed kolejnymi zmaganiami.