Mercedes nie zamierza dłużej czekać! Wkrótce wprowadzi nową paczkę ulepszeń dla W17, co może zaskoczyć rywali na torze w Malezji. Andrew Shovlin, dyrektor inżynieryjny zespołu, podkreślił, że po długiej przerwie nadszedł czas na poważne zmiany. Czy te poprawki przywrócą dominację Mercedesa?
Nowe ulepszenia na horyzoncie
Nadchodzące zmiany w Mercedesie są efektem uważnej analizy konkurencji. Po tym, jak zespół wprowadził znaczący pakiet ulepszeń podczas Grand Prix Kanady, gdzie dokonano istotnych modyfikacji w przednim skrzydle, podłodze oraz pracy nad nadwoziem, tysięcy już od dłuższego czasu czekał na nowe rozwiązania. Ulepszenia te obejmowały także zmiany w dyfuzorach, co miało na celu optymalizację osiągów.
Od tamtej pory rywale, zwłaszcza McLaren i Ferrari, nie zasypiali gruszek w popiele, kontynuując intensywny rozwój swoich bolidów. Po wprowadzeniu drugiego silnika na sezon przez Ferrari, karuzela rywalizacyjna stała się jeszcze bardziej zacięta. „Pomimo spadku różnicy do konkurencji, wyniki na torze nie zmieniają się znacząco” – zauważył Shovlin.
Oczekiwania przed Grand Prix Malezji
Pomimo że Mercedes nie planuje wprowadzać rewolucyjnych zmian przed wyścigiem w Baku, gdzie liczy się szybkość na prostych torach, to jednak Shovlin ma nadzieję, że nowa paczka ulepszeń przyniesie znaczący postęp. „Nie sądzę, abyśmy byli dużo przed rywalami, ale mamy nadzieję, że wrócimy do walki o pole” – dodał.
Istotne według Shovlina jest dostosowanie bolidu do charakterystyki toru w Baku, który wymaga stabilności i dobrej pracy w niskich prędkościach – cechy, które Mercedes będzie musiał uwzględnić w swoich strategiach.
Wizje przyszłości – auta F1 z 2027 roku
W międzyczasie, Mercedes nie traci z oczu przyszłości. Zespół rozpoczął już prace nad bolidem na sezon 2027, co potwierdził sam Toto Wolff. Mimo, że teraz stawiają na rozwój W17, to wizja przyszłych aut, które muszą być odpowiedzią na zmieniające się przepisy i wyzwania, jest już w toku.
„Nie przesuwamy kompletnie uwagi z W17, wciąż mamy plany na poprawki dla jednostki napędowej i dalsze rozwój podwozia” – zauważył Shovlin. Czekają nas więc emocjonujące chwile zarówno na torach, jak i za kulisami, gdzie inżynierowie intensywnie pracują nad tym, aby zespół mógł zachować swoją pozycję lidera.