Pierwszy tydzień testów w Bahrajnie przeszedł do historii, a Mercedes zamknął go na szczycie czasów. Czołowy zespół nie tylko potwierdził swoją dominację, ale również wywołał kontrowersje związane z silnikiem. Ferrari, równie ambitne, nie pozostaje bierne, a George Russell skomentował rosnącą rywalizację między Mercedesem a Red Bullem.

Mercedes na czołowej pozycji w Bahrajnie
W trakcie pierwszego tygodnia testów na torze w Bahrajnie, Mercedes pokazał, że zeszłoroczna forma nie jest przypadkiem. Kimi Antonelli, młody kierowca, osiągnął najlepszy czas okrążenia wynoszący 1:33.669, co zapewniło mu przewagę ponad dwóch dziesiątych sekundy nad zespołowym kolegą, George’em Russellem. Na trzecim miejscu uplasował się Lewis Hamilton z Ferrari, jednak jego osiągnięcia zostały przyćmione przez niespodziewane wydanie czerwonej flagi.
Zaskakujące liczby okrążeń
Interesującym aspektem testów były także wyniki w kategorii liczby okrążeń. Charles Leclerc z Ferrari uzyskał imponujący wynik, pokonując 219 okrążeń. McLaren z Oscarem Piastrim i Williams z Carlosem Sainzem również zanotowali świetne wyniki, osiągając odpowiednio 215 i 212 okrążeń. Choć Mercedes wydaje się dominować w kwestii czasu, to solidna liczba przejechanych okrążeń może świadczyć o ich przygotowaniu na przyszłe wyścigi.
Kontrowersje i rywalizacja między zespołami
Jednym z najbardziej poruszanych tematów w 2026 roku jest prawdopodobny „trik” stosowany przez Mercedesa, który polega na zastosowaniu wyjątkowego współczynnika sprężania. Szef zespołu, Toto Wolff, ostro zareagował na skargi konkurencji, broniąc innowacyjności swojego zespołu. Jego zdaniem, rywale powinni skoncentrować się na wyprzedzeniu Mercedesa, a nie na skargach.
Frederic Vasseur, szef Ferrari, dodaje swoje myśli na temat regulacji, stwierdzając, że chociaż jego zespół nie planuje zgłoszenia protestu, oczekuje większej jasności w przepisach. Jak powiedział: „Najważniejsze jest dla mnie uzyskanie jasności. Wszyscy mogą zaakceptować, że popełniliśmy błędy lub nie mieliśmy takiego samego zrozumienia wcześniej. Ale to, co musimy mieć, to wyraźne zasady, które obowiązują teraz.”
W tym kontekście, Russell odniósł się do tematu konkurencji z Red Bullem, podkreślając ich potencjał: „To nie tylko mały krok naprzód. Mówimy o różnicy rzędu pół sekundy do sekundy przy wdrażaniu na przestrzeni okrążenia.”
Taki przebieg rywalizacji zwiastuje emocjonujący sezon Formuły 1, w którym każda poprawa staje się kluczowa w walce o tytuły. Z pewnością będziemy świadkami intrygujących zmagań pomiędzy zespołami i zawodnikami, co tylko podsyca atmosferę ekscytacji wśród fanów tego sportu.