Juan Pablo Montoya nie owija w bawełnę: kierowcy, którzy szkalują Formułę 1, powinni się pożegnać
Juan Pablo Montoya, były kierowca wyścigowy, nie szczędzi słów krytyki wobec obecnych zawodników Formuły 1, nawołując do bardziej zdecydowanych działań w obliczu ich kontrowersyjnych wypowiedzi. Po nieudanym weekendzie a Grand Prix w Szanghaju, podczas którego Max Verstappen nie tylko nie zdobył punktów, ale także musiał wycofać się z wyścigu z powodu problemów z systemem ERS, jego zniecierpliwienie wobec nadchodzących regulacji z 2026 roku tylko się zwiększyło. „To jak gra w Mario Kart. To nie jest wyścig,” stwierdził Verstappen, nawiązując do nowego systemu wyścigowego, który wzbudza kontrowersje.
W poszukiwaniu szacunku dla sportu
Montoya podkreśla, że takie wypowiedzi, jak te Verstappena, nie powinny być tolerowane. W rozmowie z AS Colombia podkreślił: „W pewnym momencie Formuła 1 musi zrobić to, co robią sporty w Stanach Zjednoczonych — dla osób, które lekceważą sport, jest drzwi.” Ten mocny apel o zmiany w F1 zyskał na znaczeniu, ponieważ Montoya wskazuje na potrzebę wprowadzenia kar dla kierowców, którzy otwarcie krytykują i szydzą z zasad wyścigów.
„Wielu kierowców ma prawo do swojego zdania, ale kpić z Formuły 1 i porównywać ją do Mario Karta, to nie powinno być akceptowane,” stwierdził Montoya. Zadając tym samym pytanie, czy F1 jest w stanie utrzymać swój prestiż, gdy jej najwięksi przedstawiciele podważają jej wartość.
Polityka, a zdrowie kierowców
Krytyczne spojrzenie Montoyi obejmuje również inne aspekty, takie jak bezpieczeństwo i obawy związane z nowymi regulacjami. Wspominając o Carlosie Sainzie, który zgłaszał zastrzeżenia wobec bezpieczeństwa na torze, Montoya nie wahał się ocenić jego postawy jako „szukania uwagi.” Twierdził, że „80% komentarzy, które kierowcy wygłaszają, to komentarze polityczne,” co nie wróży dobrze przyszłości F1.
W kontekście bezpieczeństwa, interesujący jest przypadek Fernando Alonso, który również doświadczył problemów zdrowotnych w wyniku drgań w swoim aucie. „Zacząłem tracić czucie w kończynach,” powiedział po wycofaniu się z wyścigu w Chinach, wskazując na potrzebę większej troski o zdrowie kierowców.
W świetle powyższych informacji, Montoya postuluję o bardziej zdecydowane podejście władz Formuły 1. Możliwe jest, że zmiany w regulacjach oraz niewłaściwe zachowanie niektórych zawodników doprowadzą do kryzysu zaufania między kierowcami a władzami w tym prestiżowym sporcie. Jeśli Formuła 1 faktycznie chce utrzymać swoją pozycję w świecie sportu, stanie przed trudnym zadaniem zrównoważenia innowacji z szacunkiem dla tradycji.