Nawet czterotygodniowa przerwa wakacyjna nie przyniosła końca kontuzjom w MotoGP. Przed nami wyzwanie na torze Silverstone, gdzie odbędzie się Brytyjski Grand Prix – jedna z najbardziej emocjonujących i szybkich wyścigów w sezonie. Zmagania na torze w Northamptonshire wymagają nie tylko umiejętności, ale także ogromnej odwagi. W takiej atmosferze wiele znanych postaci MotoGP wstrzymuje się z ryzykownymi decyzjami.
Crutchlow wraca jako zastępca kontuzjowanego Zarco
Cal Crutchlow, mający za sobą karierę w MotoGP, doskonale zna dynamikę tego sportu. Zrezygnował z regularnych startów w 2020 roku, ale jego obecność w roli rezerwowego zawodnika wciąż daje nadzieję kibicom. Wskoczył na motocykl LCR Honda, gdy Johann Zarco doznał makabrycznej kontuzji w Katalonii. Po wypadku, w którym Francuz miał pecha trafić pod koła Pecco Bagnaia, jego ligamenty zostały poważnie uszkodzone.
Jak podano w oficjalnym oświadczeniu LCR, „po wypadku w Katalonii wstępne badania MRI wykazały uszkodzenia, które ciężko było ocenić w obliczu dużego stanu zapalnego. W miarę ustępowania obrzęku, zmiany w diagnozie okazały się bardziej korzystne niż przewidywano.” Chociaż Zarco nie będzie w stanie wystartować w Silverstone ani Aragon, na horyzoncie widać pozytywne perspektywy jego powrotu.
Vinales i Aldeguer poza grą
Maverick Vinales, dziesięciokrotny zwycięzca Grand Prix, jest jedną z najbardziej emocjonujących postaci sezonu MotoGP. Jego umowa z zespołem Tech3 miała być krokiem w bunie do ekipy fabrycznej KTM, ale blokada miejsc przez innych zawodników może zmusić go do zmiany planów. Jeszcze w czasie letniej przerwy zmagał się z kontuzją barku, która okazała się zbyt poważna, by po krótkim odpoczynku wrócić na tor.
W odpowiedzi na plotki o możliwości zakończenia sezonu, Vinales z pewnością wyraził swoje wątpliwości: „Zaczynam czytać artykuły bez sensu… Nie zamierzam kończyć sezonu, a moim celem jest zrealizowanie kontraktu.” Podobnie Fermin Aldeguer, drugi najmłodszy zwycięzca MotoGP, również nie wystartuje na torze Silverstone z powodu złamania kręgu. Zastąpi go Iker Lecuona, który pokazał się z dobrej strony w poprzednich wyścigach.
Bezzecchi w oczekiwaniu na zielone światło
Marco Bezzecchi, jeden z faworytów do tytułu, po trzech zwycięstwach w sezonie znalazł się w trudnej sytuacji zdrowotnej. Po dwóch wypadkach na torze w Niemczech, które zakończyły się złamaniem obojczyka, jego powrót na tor również wisi na włosku. „Cieszę się na powrót, ale najpierw będę musiał przejść kontrole medyczne, aby zostać uznanym za zdolnego do startu” – zauważył Bezzecchi, który po operacji widzi szansę na szybki powrót do rywalizacji.
Zarówno zawodnicy, jak i kibice czekają na rozwój sytuacji, mając nadzieję, że srebrny tor w Silverstone przyniesie emocjonujące widowiska pomimo niepewności związanej z uczestnictwem kilku kluczowych postaci w wyścigu.