Lando Norris nie przejawia zbytniej pewności w powtórzeniu sukcesu z Monako, gdzie w ubiegłym roku przerwał radość lokalnego bohatera, Charlesa Leclerca, zdobywając kluczowe zwycięstwo w walce o mistrzostwo świata. W obecnym sezonie obrońca tytułu miał swoje wzloty i upadki, a samochód, choć obiecujący, borykał się z zbyt dużą liczbą awarii. Te przeszkody znacząco wpłynęły na jego szanse na obronę tytułu, pozostawiając go z tyłu w klasyfikacji.
Ferrari jako główny rywal w Monako
W rozmowie z GPblog, Norris wskazał, że Ferrari może być zespołem do pokonania w nadchodzącym wyścigu, podkreślając ich moc w wolnych zakrętach, co może dać im przewagę na wąskich ulicach Monako: „Monako było toru, który w zeszłym roku był dla nas korzystny. Szczerze mówiąc, myślę, że Ferrari zajmie pole w przyszłym weekend na Monako, ponieważ ich osiągi w wolnych zakrętach są znacznie lepsze niż wszystkich innych.”
Mimo że z niecierpliwością oczekuje powrotu na tor, na którym przed rokiem odniósł jedno z największych sukcesów, Norris wyraził ostrożność co do szans zespołu McLaren. Przyznał, że niektóre znane słabości mogą wpłynąć na jego pewność co do konkurencyjności, nawet jeśli Monako sprzyjało mu w przeszłości. „Cieszę się na Monako, ponieważ to Monako. Miałem tam dużo sukcesów w zeszłym roku i to był jeden z moich najlepszych, najbardziej ekscytujących weekendów. Ale w miejscach, w których wiemy, że mamy kłopoty, to nie daje mi pewności, by stwierdzić, że będziemy niesamowici. Ale nigdy nie wiesz.”
Stanowisko Stelli: Ferrari jako poważny konkurent
Mimo przyzwoitego przybycia McLarena do Monako jako jednego z benchmarkowych zespołów, Andrea Stella, dyrektor zespołu, wskazał Ferrari jako poważne zagrożenie. Podkreślił, że cechy modelu SF-26 mogą sprawić, że będą szczególnie skuteczni na znanym torze. Stella zauważył, że dane wydajnościowe pokazują, iż włoski zespół jest jednym z najkonkurencyjniejszych samochodów, zwłaszcza tam, gdzie kluczowa jest efektywność aerodynamiczna.
Stella podzielił zdanie Norrisa, twierdząc, że Monaco może pomóc zamaskować jedną z największych słabości Ferrari. Jakkolwiek zespół często tracił czas na torach, gdzie liczy się prędkość na prostych, brak długich, szybkich sekcji w Monako oznacza, że ta słabość będzie miała mniejszy wpływ. „Myślę, że Lando ma rację, dostrzegając Ferrari jako możliwego faworyta do pole position w Monako.” W pierwszym sektorze Monaco, składającym się głównie z szybkich zakrętów i krętych odcinków, Ferrari wykazało się dobrą wydajnością, co mogłoby przyczynić się do ich sukcesu w nadchodzącym Grand Prix.