Lando Norris rozważa powrót w stylu Verstappena po trudnym wyścigu w Monako. Po drugim z rzędu wycofaniu spowodowanym awarią jednostki napędowej, nadzieje McLarena na walce o tytuł po raz kolejny zostały poddane próbie. Zainspirowany epickim powrotem Maxa Verstappena w 2025 roku, Norris nie traci jednak wiary w możliwości swojego zespołu.
Obrona tytułu — od narkotyku do nadziei
Po zaledwie sześciu wyścigach Lando Norris ma 98 punktów straty do lidera mistrzostw, Kimi Antonelli. Przypominając dokonania Verstappena, który w 2025 roku odrobił 104 punkty straty, Norris powiedział: „Muszę w to wierzyć. Max wrócił z tak dużą stratą w zeszłym roku, więc nigdy nie chcę tego wykluczać, zwłaszcza na tak wczesnym etapie sezonu.” Mimo to przyznał, że przed zespołem jest jeszcze wiele pracy do wykonania, zwłaszcza w kontekście niestabilności modelu MCL40.
W wyścigu o Grand Prix Monako Norris zmagał się z problemami technicznymi, które sprawiły, że nie był w stanie nawiązać walki z Pierre’em Gasly. „To była frustracja, ponieważ już od samego początku miałem problemy z silnikiem. Słyszałem wiele nieprawidłowych dźwięków z silnika, turbiny i akumulatora. Próbowaliśmy to naprawić, ale sytuacja się pogorszyła,” relacjonował Norris.
Przyszłość w Barcelonie — nowa szansa na odkupienie
Zbliżająca się Grand Prix Barcelony to dla McLarena doskonała okazja do zrehabilitowania się po słabym występie w Monako. Norris liczy, że zespół odzyska prędkość z Miami, gdzie zdobył pole w wyścigu sprinterskim i niemal wygrał wyścig główny. „Myślę, że dobrze byłoby zobaczyć, czy możemy powrócić do tempa, które mieliśmy w Miami. Wciąż wierzę, że są dobre sygnały. Prawie wygraliśmy wyścig, więc wyraźnie działamy w niektórych warunkach” — podkreślił.
Niepewność co do tempa samochodu McLarena w różnych wyścigach skłania Norris do refleksji. „Gdy w Monako w kwalifikacjach brakowało nam szóstki dziesiątej do pole, trudno znaleźć wiele pozytywów. Z drugiej strony w Montrealu byliśmy zdolni osiągnąć dobre wyniki” — zauważył.
Norris wyraził nadzieję, że Barcelona będzie bardziej sprzyjającym torem. „To będzie ciekawe, żeby zobaczyć jak samochód poradzi sobie w Barcelonie. Chcemy zrozumieć, dlaczego radzimy sobie dobrze w niektórych wyścigach, a w innych nie” — dodał.
Zespół McLaren stoi przed wyzwaniami, jednak determinacja Lando Norrisa pozostaje niezłomna. Czy w Barcelonie zobaczymy jego powrót do formy? Czas pokaże, ale nadzieje na emocjonujące zmagania wciąż żyją.