Oscar Piastri, wyjątkowy talent McLarena, wyraża swoje niezadowolenie z regulacji dotyczących jednostek napędowych w Formule 1 na 2026 rok. Z obawą wskazuje, że sposób, w jaki podejmowane są decyzje o kolejności na starcie, oparty na komputerowych algorytmach, odbiera sportowi jego pierwotną magię. Po zakończeniu wyścigu w Belgii, w którym zajął piątą lokatę, Piastri ujawnia swoją frustrację wobec skomplikowanej natury nowoczesnych samochodów F1.
Piastri: F1 2026 to „nieszczęśliwy sposób na wyścig”
Kierowcy, w tym Piastri, muszą radzić sobie z nowymi regulacjami, które wprowadzają 50/50 rozdział mocy między energią elektryczną a silnikiem spalinowym. Również pomimo świetnego występu w wyścigu na torze Spa-Francorchamps, obaj kierowcy McLarena, Piastri i Lando Norris, zmagali się z problemami ze prędkością na prostych. Piastri otwarcie przyznał, że „sposób, w jaki kwalifikacje są decydowane przez komputery, które mogą działać lub zawodzić, jest… dość złym sposobem na wyścig”.
Osoby związane z McLarenem, jako drużyna korzystająca z silników Mercedesa, dostrzegają, że nadal mają problemy z pełnym zrozumieniem przepisów dotyczących jednostek napędowych na 2026 rok. Piastri podkreśla, że stosunek mocy elektrycznej do spalinowej w nowej generacji samochodów wpływa znacząco na wyniki kierowców, co „słabo wypada” na torach ubogich w energię, jak Silverstone czy Spa.
Komputerowe decyzje rodzą frustracje
Po wyścigu Piastri wyraził swoje zdziwienie nad sposobem podejmowania decyzji w kwestii wyników kwalifikacji. „Nie byłem jedyną osobą, która narzekała – mówił. – Moim zdaniem, gdy odnosisz się do czasy na torze, a mimo to tracisz na końcowym etapie, to poczucie jest naprawdę frustrujące.” Doświadczając problemów ze swoim samochodem, Piastri zwrócił uwagę, że podobne wyzwania napotykają również inni kierowcy, w tym jego kolega z zespołu oraz rywale z innych ekip.
Piastri obawia się, że skomplikowane silniki oraz ich wrażliwość na różne czynniki zewnętrzne tworzą „trudną drogę do wyścigu”. W jego odczuciu, niełatwo jest przewidzieć reakcje jednostek napędowych, co znacznie utrudnia rywalizację na najwyższym poziomie.
Problemy z rywalizacją i zasady sędziowskie
Kierowca McLarena skomentował także incydent z szóstego okrążenia wyścigu, gdzie zderzył się z Charlesem Leclerkiem. Choć nie żądał kary dla rywala, był zaskoczony, że nie otrzymał przynajmniej ostrzeżenia. „Czuję, że obaj mieliśmy szczęście, że sytuacja nie zakończyła się poważniejszą kolizją, która mogłaby zrujnować nasze wyścigi,” dodał Piastri.
Jego wypowiedzi ukazują rosnącą frustrację kierowców wobec nieprzewidywalnych zasad oraz poziomu tolerancji przy ocenie incydentów na torze, co utrudnia rywalizację i wprowadza chaos w już i tak napiętej atmosferze wyścigów F1. Piastri nie ukrywa, że obawia się, iż zasady te mogą w przyszłości ograniczać prawdziwą rywalizację na torze, co jest niepokojące dla fanów sportu.