W obliczu wojny w Bliskim Wschodzie, która spowodowała odwołanie Grand Prix w kwietniu, zespoły Formuły 1 nie pozostają bezczynne. Jakie plany mają poszczególne drużyny w oczekiwaniu na kolejne wyścigi? Przyjrzyjmy się, co szykują czołowe zespoły w tym czasie.

Które zespoły są aktywne w tym miesiącu?
Nie ma wątpliwości, że Ferrari w pełni wykorzystuje czas wolny. Ekipa z Maranello prowadzi Test Samochodu Zeszłorocznego (TPC) z udziałem dwóch rezerwowych kierowców. Dodatkowo, Lewis Hamilton i Charles Leclerc mają przeprowadzić test opon Pirelli. W końcu, pod koniec miesiąca, usprawniona jednostka napędowa zostanie przetestowana na torze w Monzy w ramach dnia filmowego. Jak wynika z informacji od GPblog, obecność dwóch czołowych kierowców Ferrari w testach nie jest przypadkowa.
Z drugiej strony, Red Bull Racing odstaje od tej gorączkowej działalności. Austriacki zespół zrealizował już test opon Pirelli na torze w Suzuka tuż po Grand Prix Japonii. Na razie nie ma żadnych zaplanowanych testów przed kolejnym wyścigiem w Miami.
Testy i plany innych zespołów
Na torze Nürburgring w dniach 14-15 kwietnia wezmą udział Mercedes oraz McLaren. George Russell, Kimi Antonelli, Lando Norris i Oscar Piastri będą uczestniczyć w teście opon. Warto zauważyć, że Williams również będzie na torze, planując TPC, pod warunkiem sprzyjających warunków atmosferycznych.
Haas F1 również planuje wykorzystać ten czas, testując starszy model na torze Silverstone, jednak ich regularni kierowcy, Esteban Ocon i Oliver Bearman, nie zostaną wysłani na testy.
Z drugiej strony, Cadillac i Audi, jako nowe zespoły w Formule 1, nie będą miały możliwości przeprowadzania TPC, ponieważ takie testy są dozwolone tylko dla samochodów starszych niż dwa lata. Zespół Alpine z kolei nie ogłosił jeszcze konkretnego harmonogramu testów, pozostawiając otwarte opcje na TPC lub dzień filmowy.
Nieco bardziej bierny jest Aston Martin, który dotychczas nie planuje żadnych testów na ten okres. W podobnej sytuacji znajduje się zespół Racing Bulls, który już zakończył testy opon Pirelli.
Kto wie, co przyniesie przyszłość w Formule 1? W obliczu zmieniającej się sytuacji, każde testowanie może być krokiem do przodu w dążeniu do tytułu mistrza świata.