Po intensywnym dniu na torze w Spa, Red Bull zajął się przygotowaniami na nadchodzący wyścig, a w centrum uwagi znalazły się kwestie związane z wydajnością zespołu oraz zachowaniem nowego skrzydła. Utrzymując czujność, techniczny dyrektor zespołu, Pierre Waché, podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat wyników oraz planów na przyszłość.
Co dalej z Red Bullem?
Red Bull zakończył piątkowe sesje treningowe z Maxem Verstappenem na trzecim miejscu, co według Waché’a stanowi solidny punkt wyjścia, ale zespół miał wiele do poprawy. „To dobry punkt wyjścia, ale wciąż nie jestem pewny, czy on (Verstappen) jest zadowolony, ponieważ, z tego co słyszałem, mamy jeszcze wiele do poprawienia, szczególnie jeśli chodzi o równowagę,” powiedział. Problemy z równowagą bolidu stały się kluczowym tematem dyskusji, a zespół skupia się na optymalizacji zarówno podczas krótkich rund, jak i pod kątem degradacji opon.
Powrót skrzydła 'Macarena’
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów, o którym wspomniał Waché, jest tzw. skrzydło 'Macarena’, które zostało wycofane z weekendu wyścigowego po dwóch incydentach w Austrii i Silverstone. „Decyzja była związana z problemem mechanicznym, który zidentyfikowaliśmy po wypadku w Silverstone,” wyjaśnił dyrektor techniczny. Dodając, że zespół już znalazł rozwiązanie i wzmacnia komponent, aby zapewnić jego niezawodność przed ponownym wprowadzeniem go do użytku na Grand Prix Węgier.
Verstappen o problemach z przekładnią
Po piątkowym dniu, Verstappen również podzielił się swoimi odczuciami w związku z wyzwaniami technicznymi. Podczas sesji treningowej zgłaszał „nieakceptowalne” problemy z przekładnią, jednak zminimalizował ich znaczenie. „RB22 działał w dobrym oknie przez cały dzień,” stwierdził, tłumacząc, że jego frustracje były wynikiem aktualizacji oprogramowania dotyczącego zmiany biegów. Dodał, że system poprawił się w miarę trwania sesji.
Reasumując, Red Bull staje w obliczu licznych wyzwań, jednak determinacja zespołu do poprawy wydajności i rozwiązania zidentyfikowanych problemów wskazuje na ich gotowość do walki na torze. Fani będą z niecierpliwością czekać na dalsze kroki zespołu oraz powrót nowego skrzydła, które może w znaczący sposób wpłynąć na ich wyniki w nadchodzących wyścigach.