Zbliżający się sezon Formuły 1 wzbudza wiele emocji, a Red Bull, jako jeden z czołowych zespołów, ma na celowniku konkurencję. Ostatnie wypowiedzi Pierre’a Wachè, dyrektora technicznego zespołu, ujawniają nie tylko aspiracje, ale i obawy dotyczące nowego bolidu RB22. Jakie są jego słabe strony w porównaniu do rywali, takich jak Ferrari czy Mercedes?

RB22 i jego słabości: Czy Red Bull jest już w defensywie?
Podczas ostatniego dnia testów w Bahrajnie Pierre Wachè podjął się analizy obecnej sytuacji Red Bull Racing, rzucając wyzwanie stwierdzeniu Toto Wolffa, który nazwał RB22 etalonem w stawce. Wachè twierdzi, że zespoły takie jak Mercedes, Ferrari i McLaren są obecnie bardziej konkurencyjne. W wywiadzie dla mediów, w tym GPblog, stwierdził:
„Niełatwo powiedzieć. Myślę, że jednoznacznie w nowych trakcjach wyglądają bardzo mocno. Pewna prędkość na prostych także jest interesująca w wykonaniu Ferrari i Mercedesa, zwłaszcza przy nowym paliwie.”
To, co zwraca uwagę, to jasny przekaz, że Red Bull nie jest w tak komfortowej sytuacji, jak to miałoby być na pierwszy rzut oka.
Szereg wyzwań dla Red Bulla
Wachè zauważa, że ocena wydajności bolidu jest skomplikowana bez dokładnych porównań na tym samym poziomie paliwa, co stawia Red Bull w trudnej pozycji. „Dopóki nie będziemy na tym samym poziomie paliwa w kwalifikacjach w Melbourne, trudno ocenić nasze osiągi,” tłumaczy.
Dodatkowo podkreśla słabości RB22, które są związane głównie z wydajnością w niskich i średnich prędkościach. W kontekście zeszłorocznych problemów, zauważył:
„Traction, niska prędkość, zakręty o średniej prędkości — to nie były nasze mocne strony już w zeszłym roku. Oni (konkurencja) są od nas silniejsi.”
Verstappen i jego spojrzenie na testy
Max Verstappen, kierowca Red Bulla, również nie unikał komentarzy na temat pierwszego tygodnia testów w Bahrajnie. Choć zespół zdołał zdobyć cenne kilometry — aż 136 okrążeń w pierwszym dniu — już następnego dnia natrafiono na pewne problemy, które zakłóciły program testowy. Verstappen wyraził optymizm, ale również chęć poprawy, aby w pełni wykorzystać potencjał RB22 przed nadchodzącymi wyścigami.
Red Bull czeka więc na kontynuację testów w dniach 18-20 lutego, mając nadzieję na poprawę przygotowania i eliminację zauważonych problemów. W nadchodzących tygodniach kluczowe będą nie tylko zmiany w bolidzie, ale także umiejętność szybkiego reagowania zespołu na wyzwania stawiane przez rywali.
Red Bull znajduje się więc w sytuacji, w której nie tylko musi bronić swojego miejsca na szczycie, ale też nieustannie analizować, w jaki sposób poprawić problemy, które zauważyli ich kierowcy i inżynierowie. Z takim nastawieniem z pewnością czekają na pierwsze wyścigi sezonu, by udowodnić, że są w stanie utrzymać się w czołówce Formuły 1.