Juan Pablo Montoya, legenda Formuły 1, przewiduje zaskakującą rywalizację podczas zbliżającego się Grand Prix Austrii. Były kierowca nawiązał do planowanych ulepszeń Red Bull Racing, które mogą mieć kluczowe znaczenie na torze w Spielberg. Montoya zauważył, że nowa specyfikacja mogłaby znacznie poprawić osiągi zespołu w trakcie ich domowego wyścigu. To zapowiada emocjonujące widowisko dla fanów F1.
Red Bull Racing w roli czarnego konia
Montoya zwrócił uwagę na potencjał zespołu Red Bull, który z impetem wkracza w weekend wyścigowy. Przygotowany pakiet aktualizacji dla modelu RB22 ma wpłynąć na aerodynamikę oraz obniżyć wagę pojazdu, co jest kluczowym czynnikiem na torze w Austrii. „Co przyniesie następny zwrot? Konkurencyjny Red Bull. Red Bull wykonał naprawdę świetną robotę; mają najlepszy silnik. Podobno znacznie odchudzą samochód na Austrię. To będzie kluczowy krok i zakładam, że kolejne aktualizacje są już w drodze” – powiedział Montoya.
Helmut Marko: Ostrożne prognozy na wyścig
Nie wszyscy podzielają entuzjazm Montoyi. Helmut Marko, były doradca Red Bull, przyjął bardziej stonowane podejście do przewidywań na nadchodzący wyścig. W rozmowie z austriackim dziennikiem Kleine Zeitung zaznaczył, że Mercedes może zacząć jako faworyt, choć zwrócił uwagę na potencjalne problemy związane z awaryjnością ich jednostek napędowych. Marko zauważył również, że Austria często staje się miejscem dużych zysków wydajności dzięki aktualizacjom, co może pozwolić Red Bull na zamknięcie dystansu, jeśli ich nowości spełnią oczekiwania.
„Nowe regulacje jasno stawiają Mercedesa w roli faworyta. Jednak już mieli drugą awarię silnika, co jest dla nich nietypowe. Generalnie rzecz biorąc, aktualizacje na tym etapie regulaminu przynoszą znaczne zyski; można zdobyć pięć dziesiątych sekundy w jednej rundzie” – wyjaśnił Marko.
Dzięki tym wszystkim zapowiedziom, Grand Prix Austrii obiecuje być emocjonującym wydarzeniem, które mocno wstrząśnie dotychczasowym porządkiem w Formule 1.