Red Bull Racing zyskał nową nadzieję na sezon 2028 W ostatnich dniach w zespole Red Bull Racing zapanowała ulga. Aktualizacje dotyczące modelu RB22 przyniosły oczekiwane rezultaty, a kierowca Max Verstappen był w stanie walczyć o zwycięstwo na austriackim torze. Finiszując na drugiej pozycji w Grand Prix Austrii, zespół może być zadowolony, że nie podał powodów, by Verstappen rozważał odejście na koniec sezonu.
Przygotowania w Red Bull Racing Oliver Mintzlaff, CEO projektów korporacyjnych i nowych inwestycji w Red Bull GmbH, zbliżył się do strefy pit, gdzie członkowie zespołu świętowali osiągnięce. Mintzlaff, znany ze swojej powściągliwości, rzadko udziela mediom wywiadów. Po sukcesie Verstappena nie krył jednak radości, uśmiechając się i odpowiadając na pytanie: „Czy to było to, czego potrzebowaliście?”. Jego reakcja – duży kciuk do góry i stwierdzenie „Tak! Idealnie!” – mówiły same za siebie.
Red Bull a przyszłość Verstappena Od dłuższego czasu zespół próbuje przekonać Verstappena, aby dotrwał do końca kontraktu w 2028 roku. Po trudnym początku sezonu, w którym często nie stawał na podium, Holender miał niemałe wątpliwości co do swojej przyszłości w zespole. Jak podkreślał jeden z przedstawicieli Red Bull Racing: „Wielu ludzi ciężko pracowało, aby osiągnąć ten sukces”. Dobrze znana strategia odchudzania bolidu i zmiany w aerodynamicznych właściwościach RB22 przynoszą efekty, a sam Mintzlaff z pewnością dostrzegł, jak ważny był wynik na Red Bull Ringu.
Oczekiwania w padoku F1 rosną – wielu sugeruje, że Verstappen zdecyduje się na kontynuację współpracy z Red Bull na kolejny sezon. Opcje na rynku są ograniczone, a jeśli rezultaty w nadchodzących wyścigach będą utrzymane, Holender nie powinien mieć powodów, by zmieniać zespół. Mintzlaff, w chwili radości po wyścigu, zdaje się zdawać sprawę, że przed nim jeszcze kilka rozmów, być może związanych z dodatkowymi bodźcami finansowymi. Red Bull powoli zbliża się do osiągnięcia swojego kluczowego celu na ten sezon: zatrzymania Verstappena w zespole.