George Russell, kierowca zespołu Mercedes, znalazł się w ogniu krytyki po tym, jak w emocjach rzucił swoją poduszką na tor podczas wyścigu o Grand Prix Kanady. Jego frustracja po awarii technicznej, która zmusiła go do przedwczesnego zakończenia wyścigu, skłoniła go do opublikowania przeprosin na mediach społecznościowych, w których wyraził żal do FIA oraz do sędziów.
Russell przeprasza FIA i sędziów po emocjonalnym DNF w Montrealu
Brytyjski kierowca był zaangażowany w spektakularną batalię z kolegą z zespołu niemal przez połowę wyścigu. Overtaki i kontr-overtaki zbliżały go do granicy przepisów, a kontakt był za każdym razem unikany w ostatniej chwili. Niestety, na 30. okrążeniu Russell musiał wycofać się z wyścigu z powodu problemu technicznego, co pozbawiło go szansy na walkę o punkty. W wyniku tego incydentu oraz zwycięstwa jego kolegi z zespołu w klasyfikacji mistrzostw, Russell stracił 43 punkty i stanął przed wyzwaniami, których nikt się nie spodziewał na początku sezonu. Antonelli zaczyna dominować w walce o tytuł, co tylko zwiększa napięcie w zespole.
Russell został ukarany grzywną w wysokości 5000 euro za swoje nieodpowiedzialne zachowanie, jednak kara ta została wstrzymana na rok, co oznacza, że będzie obowiązywała jedynie w przypadku kolejnych przewinień. W trakcie przesłuchania u sędziów Russell przyznał, że frustracja wzięła górę, uznając, że jego reakcja była nieodpowiednia. „Przepraszam sędziów i FIA za utrudnianie im pracy po tym incydencie. Dużo emocji skumulowało się w tym momencie” — wyznał w mediach społecznościowych.
Niespodziewana awaria Mercedesu psuje szansę na prowadzenie w Grand Prix Kanady
Russell przez większość weekendu prezentował znakomitą formę, zdobywając pole w sprincie, wygrywając wyścig sprintowy i ponownie zajmując pole w kwalifikacjach do głównego wyścigu. Niestety, jego marzenia o zwycięstwie prysły, gdy pojazd bez ostrzeżenia zgasł w momencie wchodzenia w zakręt. „Samochód po prostu się wyłączył. Nie miałem żadnej kontroli, miałem problem z elektroniką” — wyznał po wyścigu, podkreślając swoje rozczarowanie, ale także satysfakcję z osiągnięć podczas weekendu.
Mimo goryczy związanej z utratą cennego zwycięstwa, Russell utrzymuje pozytywne podejście. Wskazuje na swoją konkurencyjność i tempo w trakcie całego weekendu, co sugeruje, że jego zespół poczynił znaczne postępy. „Jestem dumny z mojego weekendu. Pole w sprincie, wygrana w sprincie, pole w kwalifikacjach. Można by powiedzieć, że osiągnąłem wszystko, co mogłem, więc wyjeżdżam z tego weekendu z głową w górze, mimo frustracji z tym, co się wydarzyło” — podsumował swoje wystąpienie Russell.