George Russell przyznaje, że miał sporo szczęścia na torze w Barcelonie. Brit nawiązał tym samym do sytuacji Kimi’ego Antonelliego, którego Mercedes nagle zatrzymał się na torze, co pozwoliło Russellowi zyskać punkty w klasyfikacji mistrzostw. Dobrze zorganizowana strategia i sprzyjające okoliczności zadecydowały o powodzeniu kierowcy.
Szczęście w Barcelonie – jak Russell skorzystał na problemach rywali
W trakcie Grand Prix Barcelony, George Russell miał szansę na znakomity wynik, po tym jak zdobył pole position. Jednak gdy samochód Fernando Alonso i jego Aston Martin stanął na torze, wprowadzono Wirtualne Samochody Bezpieczeństwa. To właśnie w tym momencie Russell został wyprzedzony przez swojego zespołowego kolegę, Lewisa Hamiltona, który zyskał przewagę dzięki darmowemu pit stopowi na twarde opony.
Mimo trudności, Russell ostatecznie zdobył 18 punktów, co było znaczną poprawą w kontekście jego ostatnich wyników. Po wyścigu powiedział: „18 punktów więcej niż w ciągu ostatnich dwóch wyścigów to bardzo pozytywny wynik. Ogólnie weekend był udany, chociaż muszę pracować nad tymi ostatnimi stintami na twardych oponach, które nie były wystarczająco mocne”.
Kolejna walka o punkty – mistrzostwa w zasięgu ręki
Russell, komentując swoją pozycję w mistrzostwach, zauważył: „Nie myślę zbytnio o mistrzostwie, skupiam się na tym, co mogę kontrolować. Udało mi się uzyskać najlepszy możliwy wynik w każdych warunkach”. Po Grand Prix Barcelony zajmuje aktualnie trzecie miejsce w klasyfikacji kierowców, z dziewięcioma punktami straty do Hamiltona i 50 do lidera, Antonelliego.
Kierowca z Brackley przyznał, że wciąż musi poprawić swoje ostateczne wyniki: „Chociaż start był naprawdę dobry, ostatnie dwa stinty na twardych oponach nie były na odpowiednim poziomie. Muszę się poprawić na torze, szczególnie w kontekście dużej degradacji opon, która pojawiła się w tym wyścigu”.
Russell zauważa również, że coraz większa konkurencja pomiędzy zespołami sprawia, że przeszłość i przyszłość sezonu mogą się zmienić z wyścigu na wyścig. „Rosnąca liczba ulepszeń, które wprowadzają zespoły, sprawiają, że stawka jest niezwykle wyrównana”.
Przyszłość dla Russella z pewnością jest pełna wyzwań, ale także i możliwości, co czyni go kierowcą, na którego warto zwrócić szczególną uwagę w nadchodzących wyścigach.