W świecie Formuły 1 plotki i spekulacje to paliwo dla kibiców, a ostatnie słowa Günthera Steinera na temat przyszłości Oscara Piastriego z pewnością rozgrzały atmosferę. Były szef Haasa, znany ze swojej bezpośredniości, posunął się do radykalnej prognozy, sugerując, że Australijczyk powinien rozważyć opuszczenie McLarena. Czy to tylko prowokacja, czy faktycznie gotuje się pod matą Woking?

Steiner zszokował: Piastri musi odejść z McLarena!
To była wypowiedź, która z pewnością odbiła się echem w padoku. Günther Steiner, człowiek, który nie owija w bawełnę, publicznie orzekł, że przyszłość Oscara Piastriego niekoniecznie musi być związana z McLarenem. W programie „Red Flags podcast” Włoch-Amerykanin stanowczo odpowiedział na pytanie, czy 23-latek powinien zerwać więzy z brytyjskim zespołem po wygaśnięciu obecnego kontraktu.
„On ma spore szanse, by trafić do każdego innego dobrego bolidu. Jest dobrym kierowcą i zmiana bywa dobra” – stwierdził Steiner.
Nie pozostawił złudzeń co do swojej opinii, dodając kluczowy warunek:
„Zwłaszcza jeśli nie zdobędzie mistrzostwa. Myślę, że ma spore szanse, by znaleźć miejsce w każdym innym dobrym bolidzie. Jest dobrym kierowcą i zmiana bywa dobra. Jest wystarczająco młody, by się zaadaptować” – kontynuował Steiner.
Były boss Haasa poszedł o krok dalej, prognozując przyszły ruch, który wielu fanów uzna za wręcz radykalny, biorąc pod uwagę dotychczasowe zaangażowanie Piastriego.
„Powinien to zrobić i myślę, że to zrobi. Taka jest moja opinia” – podsumował.
Słowa te padają w specyficznym kontekście kontraktowym. Piastri, po imponującym debiucie, podpisał niedawno solidne, wieloletnie przedłużenie umowy z McLarenem, wiążąc się z zespołem przynajmniej do końca sezonu 2028. Z kolei kontrakt Lando Norrisa wygasa pod koniec 2027 roku. Oznacza to, że na pierwszy rzut oka McLaren ma stabilny skład na co najmniej najbliższe dwa sezony, jeśli nie wydarzy się żaden szok w nomenklaturze kierowców. Czy Steiner sugeruje, że Piastri nie będzie chciał czekać na ewentualne zwolnienie się miejsca u rywali?
Kontrowersje z Brazylii: Czy McLaren zawiódł Piastriego?
Choć prognozy kontraktowe są intrygujące, Steiner odniósł się również do bieżących wydarzeń, krytykując reakcję McLarena na incydent z Oscarem Piastrim podczas wyścigu o Grand Prix Brazylii. Młody Australijczyk znalazł się w centrum trójstronnego zamieszania na pierwszym zakręcie przy restarcie, które wyeliminowało z wyścigu Charlesa Leclerca.
Wypadek wydawał się mieć podwójną wagę, ponieważ sędziowie nałożyli na Piastriego sankcję. Steiner, znany z ostrego pióra, nie krył zdziwienia faktem, że McLaren nie podjął żadnej formalnej próby apelacji lub protestu przeciwko tej decyzji.
„Komentując ten incydent, Steiner wyraził niedowierzanie, że McLaren nie zrobił nic, by zaprotestować przeciwko decyzji sędziów” – informuje źródło, podkreślając wagę straconych punktów w walce konstruktorów.
Steiner uważa, że kara nałożona na Piastriego kosztowała zespół potencjalnie decydujące punkty w mistrzowskiej batalii. Pamiętajmy, że choć wina Piastriego była częściowo widoczna, sam Leclerc zwracał uwagę na to, że Kimi Antonelli zamykał linię wyścigową, zachowując się tak, jakby nikogo innego na torze nie było. Czy McLaren przespał moment na obronę swojego zawodnika, zrażony potencjalnym konfliktem z FIA? To pytanie, na które Steiner chciałby uzyskać łatwą odpowiedź. Ta bierność mogła, w oczach byłego szefa Haasa, podkopać zaufanie Piastriego do zarządzania zespołem w kluczowych momentach.