Andrea Stella, szef zespołu McLaren, staje w obronie zespołu dostarczającego jednostki napędowe, Mercedes AMG High Performance Powertrains. W obliczu trudności, z jakimi zmaga się McLaren, porównując do innych zespołów korzystających z silników Mercedesa, Stella podkreśla, że problem nie wynika z braku starań ze strony HPP, lecz z złożoności problemów związanych z niezawodnością oraz ciągłym rozwojem.
Problemy z osiągami McLarena na torze
Na ostatnim Grand Prix Wielkiej Brytanii McLaren wyraźnie odstawał od konkurencji, co stało się tematem rozmów po wyścigu. Lando Norris i Oscar Piastri mieli trudności, które odzwierciedlają deficyt w osiągach, wynikający z problemów z jednostką napędową. Stella przypomniał, że „gdy chodzi o wykorzystanie jednostki napędowej, mamy okazje, ale nie jest to jednoznaczne z tym, że HPP nie stara się wystarczająco mocno.” Problemy z niezawodnością i aktualizacjami wynikają głównie z różnic w przebiegach jednostek napędowych w porównaniu do zespołów takich jak Williams i Alpine.
Złożoność rozwoju jednostek napędowych
W obliczu tych problemów, Stella zwrócił uwagę na różnice w przebiegach i podkreślił, że „istnieją kłopoty z bateriami i innymi elementami, które wpływają na aktualizacje silnika”. Zespół McLaren znacznie ograniczał swoje możliwości dzięki mniejszej ilości przejechanych kilometrów, co również opóźniało wprowadzenie najnowszej specyfikacji silnika. „Wygląda na to, że nie jesteśmy na najnowszej specyfikacji, ponieważ Alpine i Williams zdobyli więcej kilometrów i potrzebowali aktualizacji swoich silników” – wskazał Stella.
Wsparcie dla współpracy McLaren-Mercedes
Pomimo trudności, Andrea Stella jest optymistą co do przyszłości współpracy McLarena z HPP. Podkreśla, że relacje między zespołami są „doskonałe” i mimo iż pojawiają się kwestie, które wymagają poprawy, jest to naturalna część procesu. „Każdy pracuje na maksymalnych obrotach, a czasami pewne elementy mogą zostać przeoczone” – mówi Stella.
Dodał również, że „jesteśmy na bieżąco w rozmowach z HPP i doceniam ich elastyczność”. To poczucie zrozumienia i współpracy może być kluczowe, aby McLaren mógł w końcu dogonić swoich rywali i znów być konkurencyjnym zespołem w stawce Formuły 1.